
Wiatr znów szalał i nie było pierwszych miejsc, ale nie przesadzajmy. Kamil Stoch, Maciej Kot, Dawid Kubacki i Stefan Hula – cała czwórka polskich skoczków – zakwalifikowała się do sobotniego konkursu indywidualnego na dużej skoczni w Pjongczangu. Kwalifikacje wygrał Norweg Robert Johansson, ale wszyscy rozpływają się nad Japończykiem Ryoyu Kobayashi, który pobił rekord skoczni.
REKLAMA
O 50 miejsc w sobotnim konkursie walczyło 57 skoczków. Wśród nich czterech Polaków. Kamil Stoch zajął dopiero siódme miejsce (po skoku na 131,5 metra), Maciej Kot był ósmy, Dawid Kubacki – 14, a Stefan Hula – 18.
– To były solidne skoki i na dobrym poziomie. Mogą być jednak lepsze. Zabrakło może trochę płynności w moich skokach, ale to jest spowodowane tym, że to był dzień treningowy. – ocenił po kwalifikacjach Kamil Stoch. Cytowany przez sport.onet.pl, dodał, że w piątek chodziło tylko o to, żeby się zakwalifikować. – Walczyć mam w sobotę – powiedział. Trzymamy kciuki. Początek skoków w sobotę o godzinie 13.30.
Przypomnijmy, w poprzednią sobotę skoczkowie walczyli na małej skoczni.Stoch skończył zawody na czwartym miejscu, a Stefan Hula na piątym.
