Zamieszanie po słowach Morawieckiego w Monachium. Nocą nadeszła odpowiedź Kancelarii Premiera

Słowa premiera Mateusza Morawieckiego w Monachium wyjątkowo oburzyły Izrael.
Słowa premiera Mateusza Morawieckiego w Monachium wyjątkowo oburzyły Izrael. Fot. Patryk Ogorzalek / Agencja Gazeta
Słowa szefa polskiego rządu Mateusza Morawieckiego, które padły podczas Konferencji Bezpieczeństwa w Monachium, wzbudziły ogromne wzburzenie nie tylko w Izraelu, ale i na całym świecie. Po 2:00 w nocy na Twitterze Kancelarii Premiera ukazało się oświadczenie rzeczniczki rządu Joanny Kopcińskiej, które odnosi się do tej międzynarodowej burzy.


Nocne oświadczenie
"Głos Premiera Mateusza Morawieckiego w dyskusji w Monachium w najmniejszym nawet stopniu nie służył negowaniu Holokaustu ani obciążaniu Żydowskich Ofiar jakąkolwiek odpowiedzialnością za niemieckie ludobójstwo" – możemy przeczytać w opublikowanym na stronie kancelarii premiera oświadczeniu.

Joanna Kopcińska podkreśla, że stanowisko premiera Morawieckiego jest klarowne odnośnie zagłady europejskich Żydów. "Przeciwnie – premier Mateusz Morawiecki wielokrotnie i zdecydowanie sprzeciwiał się zaprzeczaniu niewyobrażalnemu ludobójstwu, jakim była Zagłada europejskich Żydów, jak również wszelkim przejawom antysemityzmu. Często także podkreślał, że strona polska chce szanować żydowską wrażliwość oraz kontynuować dialog z Izraelem i diasporą w duchu prawdy i wzajemnego zaufania" – oznajmiła.

"Słowa wypowiedziane przez premiera Mateusza Morawieckiego należy interpretować jako wezwanie do szczerego mówienia o zbrodniach popełnianych na Żydach" – napisała Kopcińska. "Oszczerstwem, z którym należy odważnie i zdecydowanie walczyć, są wszelkie próby zrównywania, czy mieszania niemieckich organizatorów i sprawców zbrodni z narodami Ofiar, w szczególności narodem żydowskim, romskim i polskim, które padły ofiarą straszliwych prześladowań i mordów ze strony Niemców" – zakończyła oświadczenie.
Wielkie oburzenie
Przypomnijmy, że dziennikarz żydowskiego pochodzenia, Ronen Bergman z "New York Timesa", którego rodzina została wydana gestapo przez polskich sąsiadów, zapytał w Monachium premiera Mateusza Morawieckiego o udział Polaków w Holokauście. Odpowiedź, którą uzyskał, wiele osób oburzyła.


– Oczywiście nie będzie to karane, jeżeli ktoś powie, że byli polscy zbrodniarze, tak jak byli żydowscy zbrodniarze, tak jak byli rosyjscy zbrodniarze, ukraińscy zbrodniarze, nie tylko niemieccy – odparł Morawiecki. Na wystąpieniu szefa rządu nie pozostawił suchej nitki premier Izraela Benjamin Netanjahu. – Słowa polskiego premiera w Monachium były oburzające. To jest problem niezrozumienia historii i braku wrażliwości na tragedię naszego narodu. Zamierzam z nim wkrótce porozmawiać – wygłosił w specjalnym sobotnim oświadczeniu Netanjahu.

źródło: premier.gov.pl
Znajdź nas na Znajdź nas na instagramie

Oceń ten artykuł:

Trwa ładowanie komentarzy...