Już niedługo "jedno piwko" może nie być takie tanie. Biskupi chcą, aby alkohol był droższy i o wiele trudniej dostępny

Biskupi chcą ograniczenia sprzedaży alkoholu, podwyżki jego cen oraz podwyższenia wieku, od którego można go kupić.
Biskupi chcą ograniczenia sprzedaży alkoholu, podwyżki jego cen oraz podwyższenia wieku, od którego można go kupić. Fot. Jakub Orzechowski/Agencja Gazeta
Niedawno przyjęto nowelizację ustawy o wychowaniu w trzeźwości, gdzie ograniczono możliwość sprzedaży alkoholu i jego spożywania tak, aby nie było już wątpliwości, czy nadrzeczne bulwary są miejscem publicznym czy nie. Teraz do alkoholowej gry wkraczają biskupi, który domagają się, żeby było trudniej i drożej.

Do wychowywania Polaków w trzeźwości właśnie zabrali się polscy biskupi kościoła katolickiego. Przyjęli w tym celu Narodowy Program Trzeźwości, w którym to proponują rozwiązania, które mają zmniejszyć ilość spożywanego przez Polaków alkoholu o połowę. A zmiany miałyby dotknąć zarówno młodzież, jak i dorosłych obywateli naszego kraju.

Pierwszym pomysłem na ograniczenie spożycia jest podniesienie granicy wieku, od którego można kupić alkohol. Miałoby to być nie jak dotychczas 18 lat, ale podobnie jak jest to w Stanach Zjednoczonych 21 lat. A drugim sposobem jest ograniczenie ilości miejsc, w których mógłby być sprzedawany alkohol. Do tego dochodzi podwyżka cen. – Niezbędne jest fizyczne i ekonomiczne ograniczenie nadmiernej dostępności napojów alkoholowych. Państwo powinno komplementarnie i bardziej zdecydowanie korzystać z narzędzia, jakim jest regulacja rynku alkoholowego za pomocą cen i polityki fiskalnej – czytamy w kościelnym programie.

Jak wynika z wyliczeń WHO, na jednego Polaka rocznie przypada około 10 litrów czystego spirytusu. Według WHO każdy Polak wlewa w siebie też prawie 100 litrów piwa.

źródło: "Super Express"
Znajdź nas na Znajdź nas na instagramie
Trwa ładowanie komentarzy...