Parlament Europejski w pełni poparł dziś działania Komisji Europejskiej podejmowane w sprawie Polski.
Parlament Europejski w pełni poparł dziś działania Komisji Europejskiej podejmowane w sprawie Polski. Fot. Tomasz Waszczuk / Agencja Gazeta
Reklama.
Europosłowie zadeklarowali dziś pełne poparcie dla grudniowej decyzji Komisji Europejskiej, która zadecydowała o uruchomieniu przeciwko Polsce artykułu 7. unijnego traktatu. To oznacza, że Polska dyplomacja poniosła kolejną porażkę. Nie pomogły słowa sprzeciwu europosłów PIS i nielicznych przedstawicieli frakcji konserwatystów. Z treści rezolucji jednoznacznie wynika, że KE powinna kontynuować swoje działania wobec polskiego rządu i informować Parlament Europejski o stanie negocjacji z rządem Mateusza Morawieckiego.
Artykuł 7. traktatu daje Unii Europejskiej możliwość dyscyplinowania i karania państw, które naruszają unijne wartości. Sama procedura składa się z kilku etapów. Pierwszym jest uznanie, że w jednym z państw istnieje ryzyko naruszeń prawa i wartości wyznawanych przez kraje członkowskie. Kolejnym etapem jest oświadczenie rządów pozostałych krajów UE, że naruszenie jest poważne i ma charakter stały. Następnie może być ogłoszona decyzja o wprowadzeniu sankcji wobec kraju, który łamie unijne prawo i nie podporządkowuje się zaleceniom Komisji Europejskiej.
W przypadku Polski do etapu sankcji jeszcze daleka droga. Politycy PiS przekonują, że artykuł 7. to kapiszon i słaby straszak, ale dzisiejsza rezolucja Parlamentu Europejskiego pokazuje, że sytuacja staje się poważna.