
Pierwsza sobota marca była doskonałym dniem dla polskich sportów. Było z czego być dumnym. Oprócz złota dla Adama Kszczota na halowych mistrzostwach świata w lekkoatletyce w Birmingham, mistrzem świata w wieloboju kolarskim został Szymon Sajnok. Do tego świetny występ skoczków narciarskich w Lahti.
REKLAMA
Sobotni wieczór przyniósł nam doskonałe wieści z europejskich aren sportowych. Mistrzem świata został nie tylko Adam Kszczot (był pierwszy w biegu na 800 metrów), ale także Szymon Sajnok. Nazwisko zapewne kojarzą tylko zapaleńcy kolarstwa torowego, ale po sobotnim występie warto, aby więcej osób zainteresowało się reprezentantem Polski.
Na torze w Apeldoorn w Holandii walka toczyła się do ostatniej chwili. Pochodzący z Kaszub Sajnok rozpoczął rywalizację od jedenastego miejsca w scratchu i drugiego w wyścigu tempo. Potem wygrał wyścig eliminacyjny, a w punktowym przed ostatnim finiszem miał tyle samo punktów co jego główny rywal, reprezentant gospodarzy Jan Willem van Schip. O zwycięstwie Polaka zdecydował upadek Holendra oraz ostatni finisz wyścigu punktowego, w którym Sajnok zostawił za swoimi plecami rywali.
Na dokładkę, polscy skoczkowie narciarscy w składzie Maciej Kot, Stefan Hula, Dawid Kubacki i Kamil Stoch zajęli drugie miejsce w konkursie Pucharu Świata w skokach narciarskich w Lahti. Dzisiaj natomiast, Kamil Stoch może powalczyć o zwiększenie przewagi nad drugim w klasyfikacji Richardem Freitagiem i zbliżyć się do zdobycia kolejnej kryształowej kuli. Początek zmagań zawodników w konkursie indywidualnym w Lahti o 15:05.
źródło: TVP Sport
