Wicemarszałek Sejmu Beata Mazurek zawsze stoi murem za prezesem PiS-u.
Wicemarszałek Sejmu Beata Mazurek zawsze stoi murem za prezesem PiS-u. Fot. Sławomir Kamiński/Agencja Gazeta

W wywiadzie dla "Wysokich Obcasów", posłanka Nowoczesnej Joanna Scheuring-Wielgus opowiedziała o swoich krótkim spotkaniu twarzą w twarz z Jarosławem Kaczyńskim. Na tej podstawie nazwała go "przestraszonym starszym panem". Takie słowa nie mogły jej ujść płazem. Do akcji wkroczyła Beata Mazurek.

REKLAMA
"Powiedziałam posłowi Kaczyńskiemu, że mam dla niego prezent, z którego lektury będzie miał większy pożytek niż z czytania książek na swój temat. Podeszłam do niego, a on mówi, że ode mnie prezentu nie przyjmie. Odpowiedziałam, że mnie to nie obchodzi, i wręczyłam mu konstytucję" – tak swoje krótkie spotkanie z prezes PiS relacjonuje Joanna Scheuring-Wielgus, która wymieniła z nim kilka słów podczas debaty o Trybunale Konstytucyjnym.
"Przez moment mogłam mu się przyjrzeć z bliska. Zobaczyłam przestraszonego starszego pana, któremu drży każdy mięsień twarzy. Jego mit upadł. Nie mam potrzeby już go więcej spotykać" – dodała posłanka Nowoczesnej. I właśnie te słowa nie mogły jej ujść płazem. Na pole bitwy wkroczyła zaprawiona w medialnych bojach wicemarszałek Sejmu Beata Mazurek i dała twitterowy odpór temu niegodziwemu atakowi.
"Jedna z posłanek opozycji mówi o JK ze to przestraszony starszy pan. Te chore wynurzenia nie są nawet zabawne. Partia której liderem jest Jarosław Kaczyński zmienia Polskę i naprawia lata zaniedbań; partia tej Pani balansuje na granicy progu i nie robi nic. Tyle w temacie" – napisała Mazurek. Można wyrazić zdziwienie, że posłanki i posłowie opozycji jeszcze się nie nauczyli, że jakakolwiek krytyka lub nieprzyjemne słowo wobec prezesa PiS zakończy się w podobny sposób.