
Józef O. stanowisko dyrektora Babiogórskiego Parku Narodowego stracił tuż po tym, jak szefem resortu środowiska został Jan Szyszko. I - przyznać trzeba - była to jedna z nielicznych decyzji tego ministra, której przyklasnęło środowisko ekologów. Decyzja prokuratury i CBA w sprawie Józefa O. zdaje się potwierdzać słuszność jego odwołania. A chodzi o nieprawidłowości przy budowie schroniska górskiego na Przełęczy Krowiarki.
Sprawa dotyczy nieprawidłowości przy budowie schroniska górskiego na terenie Babiogórskiego Parku Narodowego. Ówczesny dyrektor Parku sam wydał pozytywną opinię, że inwestycja nie wpłynie negatywnie na ochronę środowiska. Był zarówno inwestorem jak i wnioskodawcą i samemu sobie pozytywnie zaopiniował zgodę na budowę schroniska.
Śledczy badają prawidłowość wyceny kosztorysu na modernizację szlaku turystycznego „Górny Płaj”. Mężczyzna wyraził zgodę na zmianę technologii modernizacji szlaku poprzez zastosowanie gorszych materiałów niż zamówione. Nie wykonał przy tym zmian w kosztorysie. Działania dyrektora tym samym spowodowały szkodę w majątku Parku na blisko 615 tysięcy złotych.
