Przystanek Woodstock będzie musiał zmienić nazwę - przyznaje Jerzy Owsiak.
Przystanek Woodstock będzie musiał zmienić nazwę - przyznaje Jerzy Owsiak. Fot. Agnieszka Kosiec / Agencja Gazeta

Dwie bardzo ważne wiadomości miał do przekazania Jerzy Owsiak na porannej konferencji prasowej. Pierwsza dotyczyła rekordowego wyniku Finału WOŚP. Druga – konieczności zmiany nazwy corocznego Przystanku Woodstock. Jak teraz będzie się nazywał festiwal w Kostrzynie nad Odrą?

REKLAMA

"Zadecydowały względy prawne" – wyjaśnił Owsiak. Chodzi o to, że nazwa Woodstock jest zastrzeżona. W związku z tym impreza przyjmuje nową nazwę: PolandRock Festival!

Wcześniej Przystanek Woodstock korzystał z życzliwej zgody na używanie nazwy. Teraz, jak poinformowano na Facebooku, sytuacja się zmieniła.

Skąd ta zmiana? Przez 23 lata, dzięki ogromnej życzliwości i przyjaźni organizatorów amerykańskiego Woodstock, korzystaliśmy z tej nazwy, konsekwentnie budując jednak swoją własną, niezależną wizję tego, jak nasza impreza ma wyglądać.Zbudowaliśmy festiwal niekomercyjny, nie nastawiony na zysk, za to nastawiony na ludzi, mający wymiar wydarzenia społecznego i obywatelskiego. Minione 23 lata wyczerpały możliwość korzystania z nazwy Woodstock w takim wymiarze. Dziś tę sprawę przejęła komercyjna agencja, która proponuje nowe zasady wykorzystania marki amerykańskiego festiwalu. Facebook.com / Przystanek Woodstock

Na profilu imprezy już dokonano zmiany – tuż po tym, jak Jurek Owsiak ogłosił decyzję o nowej nazwie, zaprezentowano nowe logo festiwalu. Nic poza tym się nie zmienia – jak co roku imprezę gościć będzie przygraniczny Kostrzyn nad Odrą. Tym razem festiwal planowany jest na 2, 3 i 4 sierpnia. Wśród zapowiedzianych do tej pory gwiazd Dużej Sceny są m.in. Arch Enemy, Goo Goo Dolls, The Inspector Cluzo, Booze & Glory czy Lao Che.

Odkąd władzę przejęło Prawo i Sprawiedliwość, co roku słychać zastrzeżenia rządzących do festiwalu organizowanego przez Jurka Owsiaka. – My już nie wyrobimy, nie damy rady. Ta spirala żądań tylko wobec naszego festiwalu jest masakryczna – skarżył się przed rokiem organizator. Przystanek Woodstock na szczęście doszedł do skutku. Dla Owsiaka był on o tyle wyjątkowy, że po imprezie został skazany za użycie wulgaryzmów. "Pie***lić polityków”, "czy macie k**wa serce do ludzi”? – krzyczał ze sceny szef WOŚP.

Dziś natomiast Owsiak zaprasza: "Przybywajcie do nas w sierpniu! Znów poczujemy tę radość bycia ze sobą. Znów zostawimy na kilka dni wszelkie troski, problemy, zmęczenie polską codziennością. Wspólnie z Wami zbudujemy tak cudowny świat społeczeństwa obywatelskiego. Świat tolerancji, otwartości, szacunku i wolności".