Mamy wyjaśnienie, dlaczego doszło do rewizji paczki z ciasteczkami w pocztowej sortowni w Lisim Ogonie pod Bydgoszczą.
Mamy wyjaśnienie, dlaczego doszło do rewizji paczki z ciasteczkami w pocztowej sortowni w Lisim Ogonie pod Bydgoszczą. Fot. Jakub Orzechowski / Agencja Gazeta

Ta sprawa wywołała wiele emocji, bo pojawił się w niej polityczny wątek. 8 marca mieszkanka Bydgoszczy opublikowała na Facebooku wpis, w którym podzieliła się swoim oburzeniem: "Dzięki naszej aktualnej władzy weszła w życie ustawa o bezkarnej rewizji paczek. Takich rzeczy ludzie nie widzieli nawet w stanie wojennym". Zrewidowano bowiem paczkę z ciasteczkami, jaką wysłała do niej babcia. Dziś już wiemy, dlaczego przesyłka została przeszukana. Otrzymaliśmy wyjaśnienie z Izby Administracji Skarbowej w Bydgoszczy.

REKLAMA

"Ostrzegam przed wysyłaniem paczek" Ustawy oraz rozporządzenie, na jakie powołali się funkcjonariusze Krajowej Administracji Skarbowej, dołączając do zrewidowanej paczki karteczkę, pochodzą z 2016 i 2017 r. Stąd adresatka paczki, pani Agnieszka, wyciągnęła emocjonalny wniosek, że to wszystko kwestia "dobrej zmiany". Tę myśl podchwyciło wiele osób, które uczestniczyły w burzliwej dyskusji na profilu "Bydgoszczanie" na Facebooku.

Mieszkanka Bydgoszczy otrzymała paczkę po rewizji służb celno - skarbowych. Jej wpis na Facebooku wywołał wiele emocji.
Mieszkanka Bydgoszczy otrzymała paczkę po rewizji służb celno - skarbowych. Jej wpis na Facebooku wywołał wiele emocji. Fot. screen ze strony Facebook.com / Bydgoszczanie

Jak pisaliśmy, wskazana ustawa i rozporządzenie określają, kto, kiedy i na jakich zasadach może dokonywać kontroli przesyłek. "Tak wygląda właśnie życie w RzeczPiSpolitej Polskiej", "Gorzej niż za komuny" – skomentowało wiele osób. Inni tłumaczyli, że w rewizji paczki nie ma nic niezwykłego i absolutnie nie ma to związku z polityką – ot, po prostu, w pocztowej sortowni jakiś pies na służbie wywąchał ciasteczka.

Fot. screen ze strony Facebook.com / Bydgoszczanie

Tu jednak padła odpowiedź, że przecież taki służbowy pies powinien być na tyle wyszkolony, by nie mylić ciasteczek z - dajmy na to - narkotykami. No i nie pomylił!

Wchłonęła intensywny zapach Właśnie otrzymaliśmy wyjaśnienie z Izby Administracji Skarbowej w Bydgoszczy i - faktycznie - rewizja nastąpiła dlatego, że paczkę tę wskazał pies. Konkretniej - wskazał dwie paczki. Dopiero po ich otwarciu okazało się, że przesyłkę z ciasteczkami wskazał dlatego, iż ta leżała obok paczki z nielegalnym tytoniem.

A ponieważ pies "zaznaczył" obie przesyłki, funkcjonariusze nie mieli wyjścia – musieli otworzyć obie. Dlaczego o tej rewizji nie zawiadomiono ani nadawcy (babci, która wysłała ciastka), ani adresatki (bydgoszczanki, która - jak twierdzi - dostała prawie same okruchy)?

Fot. screen ze strony Facebook.com / Bydgoszczanie
Fot. screen ze strony Facebook.com / Bydgoszczanie

Rzecznik IAS Bartosz Stróżyński podkreśla, że zapisana w ustawie o Krajowej Administracji Skarbowej możliwość obecności przy rewizji nie jest obowiązkowa. W tym przypadku nikogo nie informowano o przeszukaniu, bowiem doszło do niego w środku nocy.

Krajowa Administracja Skarbowa odpiera przy tym zarzuty adresatki, jakoby coś w paczce z ciastkami mogło zostać uszkodzone. Rzecznik IAS zapewnia, że ani żadne próbki nie były pobierane do badań, ani też pies nie mógł niczego zniszczyć. "Nie ma zwłaszcza możliwości, żeby pies służbowy w trakcie kontroli uszkodził przesyłkę, ponieważ pracę węchową wykonuje w kagańcu pod nadzorem swojego przewodnika" – pisze Bartosz Stróżyński. Ciastka - jak przyznaje pani Agnieszka - były kruche. Więc mogły się same pokruszyć. Zresztą na ten wątek wskazywaliśmy już w poprzednim tekście – zgodnie z pocztowym regulaminem w paczce przesyłać nie można narkotyków, zwierząt, ale także rzeczy łamliwych i kruchych.

Coś na rzeczy Parę spiskowych teorii, jakie pojawiły się na profilu "Bydgoszczanie" udało się zatem obalić. Ale w jednej kwestii okazało się, że coś na rzeczy jest. Jeden z komentujących wpis pani Agnieszki stwierdził, że pewnie służby poszukiwały w paczkach tabletek wczesnoporonnych. Oto ostatnie zdanie z informacji, jaką otrzymaliśmy z bydgoskiej Izby Administracji Skarbowej:

Czyli jednak...