
Niby politycy z PiS zadeklarowali, że choć nowelizacja ustawy o IPN weszła w życie, to na razie działać nie będzie, ale... Zawiadomień o złamaniu nowych przepisów przybywa z dnia na dzień. Główna Komisja Badania Zbrodni przeciwko Narodowi Polskiemu zarejestrowała już 44 zawiadomienia, jedno z nich dotyczy brytyjskiego publicznego nadawcy BBC.
REKLAMA
Zaledwie dwa tygodnie
"Już widzę, jak Wielka Brytania wydaje swoich obywateli na tej podstawie" – brzmi jeden z komentarzy pod informacją "Rzeczpospolitej" o tym, ile już wpłynęło zawiadomień o naruszeniu znowelizowanych przepisów w ustawie o IPN. Zgodnie z nowym prawem za przypisywanie Polakom zbrodni w czasie II wojny światowej może grozić kara więzienia.
"Już widzę, jak Wielka Brytania wydaje swoich obywateli na tej podstawie" – brzmi jeden z komentarzy pod informacją "Rzeczpospolitej" o tym, ile już wpłynęło zawiadomień o naruszeniu znowelizowanych przepisów w ustawie o IPN. Zgodnie z nowym prawem za przypisywanie Polakom zbrodni w czasie II wojny światowej może grozić kara więzienia.
Tuż po tym, jak Senat ustawę przyjął a prezydent podpisał (kierując w trybie następczym do TK), marszałek Izby Wyższej Stanisław Karczewski zapewnił, że nie ma mowy o tym, aby ktokolwiek już teraz miałby odpowiadać prawnie za naruszenie jej przepisów. Na jakiej podstawie? Przecież ustawa wolą polityków PiS weszła w życie. Zawiadomień o jej naruszeniu przybywa i w każdym przypadku to prokurator będzie decydował, jaki im bieg nadać.
Z ustaleń "Rzeczpospolitej" wynika, że kilka spośród 44 zawiadomień dotyczy określeń, jakie padły w filmach. Na liście znalazła się m.in. produkcja BBC "Auschwitz – fabryka śmierci". Serial powstał, aby upamiętnić 60. rocznicę oswobodzenia obozu Auschwitz. I pojawia się w nim określenie "polskie getto żydowskie". Autorem filmu jest brytyjski historyk specjalizujący się w tematyce II wojny światowej Laurence Rees. Zgodnie ze znowelizowaną ustawą może mu grozić grzywna lub nawet kara do 3 lat więzienia.
Prokuratorzy faktycznie mogą - tak jak przekonywał marszałek Karczewski - zawiesić postępowania do czasu orzeczenia TK. Ale to powinna być suwerenna decyzja każdego z nich. Prawnicy przyznają, że 40 zawiadomień to bardzo dużo jak na 2 tygodnie obowiązywania ustawy.
źródło: rp.pl
