Prezentacja nowego modelu Opla Combo Life w Warszawie.
Prezentacja nowego modelu Opla Combo Life w Warszawie. Fot. Paweł Kalisz / naTemat

Tego samochodu na próżno jeszcze wypatrywać na ulicach, sprzedaż ruszy dopiero za kilka miesięcy. Ale już dziś możemy przedstawić pierwsze zdjęcia i wnioski z pokazu przedprodukcyjnego egzemplarza najnowszego samochodu ze stajni Opla. Combo Life reklamowany jest jako przestronne i rodzinne auto i jeśli uda się zachować rozsądną cenę, to ma szansę stać się częstym gościem na naszych ulicach

REKLAMA
Pokaz odbył się w środę w Warszawie i była to jedna z trzech pierwszych prezentacji najnowszego modelu Opla w Europie. Dlaczego akurat ta super-premiera obyła się w Polsce? Okazuje się, że rynek na samochody tego typu właśnie nad Wisłą rozwija się najdynamiczniej i zapotrzebowanie na takie auta jak najnowszy Opel Combo Life jest bardzo duże.
Dziennikarze mieli okazję zapoznać się z Combo Life
Dziennikarze mieli okazję zapoznać się z Combo Life Fot. Paweł Kalisz / naTemat
Opel produkowany ma być w wersji o długości 4,40 metra i wydłużonej do 4,75 metra. Tutaj prezentowano krótszy model. Jedna i druga wersja może mieć 5 lub 7 foteli dla pasażerów. Właśnie – pasażerów! Combo Life przestało być tanim małym autem dostawczym budowanym na bazie Opla Corsy. Teraz jest to samochód osobowy z możliwością przewiezienia większego ładunku.
Sprzyjać temu będą liczne schowki. Szczególną uwagę przykuwają dwa miejsca na trzymanie bagaży. Pierwszy przypomina trochę luk bagażowy w samolotach, znajduje się pod dachem nad tylnymi zagłówkami, a dostęp do niego jest zarówno od środka, jak i od tyłu, po uprzednim otworzeniu klapy lub tylnej szyby. Drugi schowek to długa rynna pod sufitem ciągnąca się od górnego krańca przedniej szyby aż nad siedziska tylnych foteli. Wykonana jest z białego półprzezroczystego tworzywa, więc jeśli coś na niej położymy pozostanie widocznym, jednocześnie nie rzucając się bardzo w oczy i zawsze będzie na wyciągnięcie ręki. Wyobrażam sobie, że można tam chować mapy, poduszki dla pasażerów czy koc, jakby któryś z nich chciał się w czasie drogi zdrzemnąć.
Pod maską jest wiele miejsca.
Pod maską jest wiele miejsca. Fot. Paweł Kalisz / naTemat
Oprócz tego jest jeszcze gigantycznych rozmiarów schowek pomiędzy przednimi fotelami, z podwójnie zasuwanymi drzwiczkami. Mniejsze zasłaniają przednią część gdzie mieszczą się dwie butelki wody po 1,5 litra każda, z tyłu rynna schowka jest niższa, ale za to dość szeroka i długa. Jak komuś mało, to są oczywiście schowki w drzwiach i za oparciami przednich foteli.
I bagażnik. Ogromny, w krótszej wersji ma prawie 600 litrów pojemności, podstawowe wyposażenie plażowiczów czy narciarzy na pewno się w nim zmieści. W dłużej wersji ma 850 litrów, a po złożeniu kanapy nawet prawie 2700 litrów. Ciekawym patentem jest półka, którą można mocować na dwóch różnych wysokościach: klasycznie na wysokości troszkę poniżej krawędzi szyb, jak i niżej, mniej więcej w połowie wysokości bagażnika. Do czego takie rozwiązanie może się przydać? Półka jest sztywna, więc lekkie zakupy można na niej położyć, a cięższe, jak na przykład zgrzewki z wodą poniżej półki. Dzięki takiemu rozwiązaniu w bagażniku łatwiej będzie zachować porządek.
Z tyłu mieszczą się foteliki dziecięce.
Z tyłu mieszczą się foteliki dziecięce. Fot. materiały promocyjne
Do bagażnika można się dostać na trzy sposoby. Albo otwiera się całą klapę, która w pozycji poziomej tworzy ogromny dach, albo unosi się tylko tylną szybę. W tym drugim przypadku nie będzie dostępu do rzeczy schowanych pod półką. Trzeci sposób to złożenie oparcia jednego z trzech foteli tylnych. W każdym razie trzy oddzielne fotele były w prezentowanej wersji, podobno ma też być dostępna klasyczna kanapa.
W środku jest naprawdę szeroko. Według zapowiedzi producenta z tyłu mieszczą się obok siebie trzy foteliki dziecięce, więc rodzice trojaczków powinni być zachwyceni. Z przodu też miejsca nie brakuje, pasażer i kierowca nie stykają się ramionami i nie muszą walczyć o miejsce na podłokietniku, tym bardziej, że każdy z nich ma własny. Miejsca nad głową jest aż nadto i nic dziwnego – Opel Combo Life ma 1.80 wysokości. Pozostaje współczuć niskim kierowcom, którzy będą chcieli umyć dach.
W bagażniku wiele się zmieści.
W bagażniku wiele się zmieści. Fot. materiały promocyjne
Auta mają być dostępne w wersjach z silnikami diesla i benzynowymi, a niezależnie od rodzaju paliwa za przeniesienie napędu ma odpowiadać skrzynia biegów ręczna lub automatyczna. Combo Life nie są też obce takie udogodnienia, jak kamera cofania o kącie widzenia 180 stopni, czujniki wychwytujące zmęczenie kierowcy czy aktywny tempomat i system utrzymywania toru jazdy. Oprócz tego będą serwowane takie udogodnienia, jak możliwość łączenia się telefonu z systemem audio po bluetooth, gniazda USB i zwykłe prądowe 230V, oraz oczywiście nawigacja. Wiele elementów wyświetlanych jest na dużym ekranie, zamontowanym w centralnej części deski rozdzielczej.
Opel Combo Life do sprzedaży wejdzie dopiero za kilka miesięcy.
Opel Combo Life do sprzedaży wejdzie dopiero za kilka miesięcy. Fot. materiały promocyjne
Trudno na razie powiedzieć coś o jakości wykończenia, dziennikarze zgromadzeni na pokazie zostali powiadomieni, że prezentowane auto to jeszcze model przedprodukcyjny, w dużej części wykonywany ręcznie i można się spodziewać, że auta zjeżdżające z taśmy będą się różnić jakością materiałów czy wykonaniem. Na razie nie wiadomo też, jak auto zachowuje się na drodze, gdyż pokaz miał charakter statyczny – można było chodzić, dotykać, oglądać, nawet zajrzeć pod maskę, ale jazd nie było w programie prezentacji.