
Pozamykane w niedziele sklepy nie przypadły do gustu prezesowi Polskiego Związku Piłki Nożnej. Zbigniew Boniek znany z kąśliwych twitterowych uwag pod adresem obecnej władzy, i tym razem wykorzystał ten serwis społecznościowy, by pokazać swoje niezadowolenie.
REKLAMA
Wygląda na to, że prezes PZPN-u spędzi dzisiejszy dzień "na głodno". Najpierw na jego koncie na Twitterze pojawiło się pytanie o zamknięte sklepy. "Pytanie – mój sklep spożywczy w Warszawie będzie dzisiaj zamknięty?" – zapytał Zbigniew Boniek. Nie obyło się jednak bez kąśliwej uwagi pod adresem – a jakże by inaczej – Ryszarda Czarneckiego, z którym prezes PZPN-u toczy regularne "bitwy". – Czy Ryszard ma z tym coś wspólnego? – dodał Boniek.
Potem okazało się, że zapasy jedzenia byłego reprezentanta Polski na niedzielę nie są duże. – Ok, to dzisiaj jadę na budyniu, a przed C+ dobra jajecznica! PS. Brawa za mafię paliwową, za VAT, ale ten myk ze sklepami to kompletny idiotyzm! – skomentował Boniek.
Internauci poradzili mu, aby wybrał się na poszukiwania osiedlowego sklepiku, za ladą którego stoi właściciel. – Dziękuję za podpowiedź. Wiem doskonale, co i jak mam robić, co nie zmienia faktu, że ustawa durna – zakończył Zbigniew Boniek. Przypomnijmy, ta niedziela jest drugą, w którą obowiązuje zakaz handlu wprowadzony przez rząd Prawa i Sprawiedliwości. Kolejna wolna od handlu niedziela (pomijając zbliżające się święta) przypada na 8. kwietnia.
