
W jednym z białostockich szpitali zatrzymano 39-letniego lekarza. Mężczyzna miał prawie 1,6 promila alkoholu i przebywał w Uniwersyteckim Szpitalu Klinicznym w Białymstoku. Nie wiadomo jednak, czy miał kontakt z pacjentami. Ustala to policja – podaje TVN24.
REKLAMA
Funkcjonariusze zostali powiadomieni, że na Szpitalnym Oddziale Ratunkowym w Uniwersyteckim Szpitalu Klinicznym przebywa nietrzeźwy pracownik personelu medycznego. Policjanci pojechali na miejsce, gdzie zatrzymali lekarza, który miał prawie 1,6 promila alkoholu w organizmie.
– Do sądu zostanie wysłany wniosek o popełnionym wykroczeniu. Najpierw będziemy ustalać, czy lekarz jedynie przebywał w miejscu pracy, czy jednak miał kontakt z pacjentami – poinformował w rozmowie z TVN24 nadkomisarz Tomasz Krupa, rzecznik prasowy Komendy Wojewódzkiej Policji w Białymstoku.
Problem pijanych lekarzy nie jest jednostkowy. – W akademii piło się przed sesją. Na rezydenturze pijesz ze strachu przed mentorami. A jak już dochrapiesz się swojego miejsca w hierarchii, to pijesz z nimi w nagrodę – mówił w rozmowie z naTemat medycznym lekarz, który stracił pracę po przyłapaniu go "pod wpływem".
źródło: TVN24
