
Parę pytań Konrada Piaseckiego w porannej audycji Radia Zet obnażyło butę Beaty Kempy. Widać wyraźnie, że minister do spraw pomocy humanitarnej nie wystarczyło argumentów, aby wyjaśnić, dlaczego za rządów PiS na premier dla polityków poszły miliony. "Miało nie być złośliwie" – wypaliła w końcu Kempa do dziennikarza.
To nie była łatwa rozmowa. Momentami brzmiało to tak, jakby Beata Kempa była gospodarzem audycji przepytującym Konrada Piaseckiego. "Kiedy pan mnie zapyta o pomoc humanitarną?" – dopominała się, gdy dziennikarz pytał ją o podsumowanie pierwszych 100 dni rządu Mateusza Morawieckiego. "Za trzy i pół minuty" – odpowiedział Piasecki, próbując zadawać kolejne pytania.
Zagadnienia dotyczące premii dla członków rządu też wyraźnie się nie spodobały Beacie Kempie. Na pytanie odpowiedziała więc pytaniem...
Na Twitterze od razu pojawiły się komentarze podsumowujące butne odpowiedzi Beaty Kempy – że czym innym jest nawet i droga kolacja, a czym innym miliony na premie.
Największe oburzenie wywołało to, że wśród premii, jakie przyznała Beata Szydło, była też nagroda dla... Beaty Szydło.
źródło: Radio Zet