
Parę pytań Konrada Piaseckiego w porannej audycji Radia Zet obnażyło butę Beaty Kempy. Widać wyraźnie, że minister do spraw pomocy humanitarnej nie wystarczyło argumentów, aby wyjaśnić, dlaczego za rządów PiS na premier dla polityków poszły miliony. "Miało nie być złośliwie" – wypaliła w końcu Kempa do dziennikarza.
Pani jako szef Kancelarii Premiera podpisywała decyzje o wypłacaniu premii?
A dlaczego pan nie był taki aktywny, pewnie pan pracował w różnych stacjach, kiedy nagrody przyznawał Donald Tusk, czy może inni.
To nie jest prawda, bo Donald Tusk nigdy nie przyznawał systemowo, comiesięcznie czy cokwartalnie premii dla członków rządu.
Ale to nie jest systemowo.
Nigdy tak nie było jak w zeszłym roku.
Rząd pani Beaty Szydło nie pracował w Sowie i Przyjaciele, tylko ciężko pracował, wdrażał reformy, i to wdrażał je w sposób niezakłócony. Były również efekty w gospodarce, więc nie można rządu pana Beaty Szydło porównywać do rządu pana Donalda Tuska...