
To zgłoszenie policjanci potraktowali zupełnie poważnie. Bo przez dłuższy czas nic nie wskazywało na to, że taki będzie finał dochodzenia. Pracownicy jednego z zakopiańskich banków przy Krupówkach wezwali funkcjonariuszy, bo zauważyli, że nocą ktoś się włamał do placówki. Jak się okazało – sprawca wciąż był w środku. Był nim... kot!
"Policjanci przeprowadzili szczegółowe oględziny, na miejscu pracował technik kryminalistyki, dokładnie sprawdzono całą placówkę. Po dłuższym czasie sprawca uszkodzenia sufitu został ujawniony. Okazał się nim... kot koloru biało- czarnego, który hasając pomiędzy konstrukcją sufitu podwieszanego a stropem dokonał szeregu uszkodzeń. Niestety sprawcy nie udało się zatrzymać, wystraszony obecnością dużej ilości osób zbiegł z miejsca przestępstwa w nieznanym kierunku. Czytaj więcej