
Fakt, że takie rzeczy wciąż dzieją się w Polsce, woła o pomstę do nieba. 21-letnia matka i 45-letnia babcia z Kłobuczyna zakopały noworodka w dole z fekaliami. Prokuratura Rejonowa skierowała do sądu akt oskarżenia przeciwko kobietom. Odpowiedzą za śmierć i zbezczeszczenie zwłok dziecka – podaje "Gazeta Wrocławska".
REKLAMA
Sprawa wyszła na jaw po tym, jak dzielnicowy z gminy Kotla, gdzie mieszka oskarżona wraz z mężem, zauważył, że sylwetka 21-latki wraca do normalnego wyglądu po zaawansowanej ciąży, lecz nigdzie nie da się odnaleźć noworodka. Prokurator zlecił zatem wykonanie badania, które potwierdziło przebyty poród.
Jak ustalono, poród odbył się w łazience rodzinnego domu kobiety w Kłobuczynie na Śląsku. Po nim Anna R. i babcia dziecka, 45-letnia Teresa Sz., miały włożyć noworodka do worka na śmieci, wynieść na zewnątrz i zakopać w miejscu starej toalety. Po zajściu wróciły do mieszkania i posprzątały łazienkę. Do zdarzenia doszło 12 września ubiegłego roku.
– Z uzyskanej opinii w Akademii Medycznej w Poznaniu wynika, że chłopczyk był w stopniu dojrzałości, które pozwala na samodzielne życie poza łonem matki – mówi Lidia Tkaczyszyn, rzecznik Prokuratury Okręgowej w Legnicy. – Nie miał wad rozwojowych, ale urodził się z zamartwicą i wymagał specjalistycznej pomocy. Gdyby po urodzeniu podjęte zostały czynności reanimacyjne, to byłoby prawdopodobne, że dziecko by żyło – podkreśla.
Matce dziecka postawiono zarzuty dotyczące faktu, że po rozpoczęciu akcji porodowej syna, nad którym miała obowiązek opieki, naraziła go na bezpośrednie niebezpieczeństwo utraty życia i nieumyślnie doprowadziła do jego zgonu. Teresę Sz. oskarżono o narażenie dziecka po urodzeniu go w warunkach domowych przez córkę na bezpośrednie niebezpieczeństwo utraty życia i doprowadzenie do jego zgonu. Ponadto obie prokuratura oskarżyła o to, że działając wspólnie i w porozumieniu znieważyły zwłoki noworodka.
Anna R. przyznała się w części do pierwszego i drugiego czynu, natomiast babcia nie przyznała się do narażenia dziecka na utratę życia i nieumyślnego spowodowania życia. Teresa Sz. przyznała się do zakopania wnuka w latrynie za domem. Według opinii biegłych w chwili popełnienia czynu obie kobiety były w pełni poczytalne.
Kobietom grozi im kara do 5 lat pozbawienia wolności.
źródło: gazetawroclawska.pl
