
Lekarze zgodzili się na przesłuchanie Tomasza J. podejrzanego w związku ze śmiercią 5 osób po wybuchu kamienicy w Poznaniu. Przypomnijmy, przebywał w szpitalu, miał poparzone ponad 60 proc. ciała i znajdował się w krytycznym stanie.
REKLAMA
Tomasz J. był w stanie śpiączki farmakologicznej, jednak został z niej wybudzony. Teraz lekarze wyrazili zgodę na jego przesłuchanie. Informację podała na Twitterze Polska Agencja Prasowa.
Przypomnijmy, że w kamienicy w Poznaniu dokonano brutalnego morderstwa Beaty J. Wcześniej jej małżonek spowodował wypadek, w którym ich syn Kacper cudem przeżył. Auto jadące z prędkością ponad 100 km/h na prostej drodze pod Poznaniem uderzyło w drzewo. Dziecko trafiło do szpitala w stanie krytycznym. To pod pretekstem przekazania pieniędzy na jego rehabilitację mężczyzna miał pojawić się u kobiety.
Według nieoficjalnych informacji Beata J. została rozcięta nożem od pasa do mostka, oskalpowana, a na czole oprawca wyciął jej napis "za zdradę". Wcześniej strażacy znaleźli jej ciało bez głowy. Początkowo wybuch kamienicy traktowano jak nieszczęśliwy wypadek. Strażnicy znaleźli ciała 4 osób i 21 rannych. Szybko jednak pojawiła się hipoteza, że eksplozja na Dębcu 4 marca była tylko próbą zatarcia śladów po morderstwie.