
W opublikowanym w środę wywiadzie dla "Gazety Polskiej" Jarosław Kaczyński wyraził przekonanie, że problem konfliktu z UE jest już właściwie zażegnany. Prezes PiS wypowiadał się m.in. o sprawie nowelizacji ustawy o IPN oraz o staraniach Polski o odszkodowania za zniszczenia dokonane przez Niemcy w czasie II wojny światowej. Gdy zapytano go o szansę porozumienia Polski z Komisją Europejską, odparł, że te są jak najbardziej duże.
REKLAMA
"Planujemy dokonać zmian w prawie uzgodnionych z KE" – powiedział Jarosław Kaczyński. Dodał także, że nie będzie to łatwe, "ale unormowanie sytuacji tego wymaga". Gdy dziennikarz wspomniał o tym, że premier Mateusz Morawiecki ocenił szanse na zakończenie sporu na 70 proc., prezes PiS wyraził większy optymizm: "Ja mogę powiedzieć - 80 proc. I uważam, że może się to stać niebawem".
Przypomnijmy, że podłożem konfliktu zą głównie nowelizacje ustaw o ustroju sądów powszechnych, o Sądzie Najwyższym i o Trybunale Konstytucyjnym. W związku z nimi Komisja Europejska uruchomiła wobec Polski procedury z art. 7 Traktatu o UE i dała Polsce trzy miesiące na wprowadzenie w życie rekomendacji związanych z praworządnością.
Ustawa o IPN i Smoleńsk
Zapytany o sprawę nowelizacji ustawy o IPN, która spotkała się z ogromną krytyką ze strony Izraela i USA, Kaczyński opowiedział, że "jest ona obowiązującym w Polsce prawem. Nie wiem, jaką decyzję podejmie Trybunał Konstytucyjny, zobaczymy". Dodał, że jej celem było "powstrzymanie pomawiania Polski, przypisywanie nam państwowego, ogólnonarodowego zaangażowania w zbrodnie Niemców".
Zapytany o sprawę nowelizacji ustawy o IPN, która spotkała się z ogromną krytyką ze strony Izraela i USA, Kaczyński opowiedział, że "jest ona obowiązującym w Polsce prawem. Nie wiem, jaką decyzję podejmie Trybunał Konstytucyjny, zobaczymy". Dodał, że jej celem było "powstrzymanie pomawiania Polski, przypisywanie nam państwowego, ogólnonarodowego zaangażowania w zbrodnie Niemców".
Przypomnijmy, że w tym samym wywiadzie Jarosław Kaczyński poinformował dziennikarzy "Gazety Polskiej", że 10 kwietnia poznamy jedynie częściowy raport w sprawie katastrofy smoleńskiej. Raport posłuży podkomisji Macierewicza jako "karta pytań", do których jej członkowie będą mieli znaleźć odpowiedzi.
źródło: "pap.pl"
