"Ja się cały czas uczę" to było tylko preludium. Całe przemówienie Andrzeja Dudy z Rzeszowa obfituje w takie momenty

"Ja się cały czas czegoś uczę" - te słowa prezydenta Dudy wraz z towarzyszącą im mimiką podbiły internet. Nie mniej kuriozalna jest reszta wystąpienia.
"Ja się cały czas czegoś uczę" - te słowa prezydenta Dudy wraz z towarzyszącą im mimiką podbiły internet. Nie mniej kuriozalna jest reszta wystąpienia. Fot. YouTube.com/Prezydent.pl
Okazuje się, że nagranie z "ja się cały czas czegoś uczę" w wykonaniu prezydenta Dudy, które obiegło Polskę, to jeszcze nic. Jego zwolennicy twierdzili, że zapewne słowa i towarzysząca im dziwna mimika zostały wyjęte z kontekstu. Okazało się jednak, że tego dnia prezydent na dłużej zamienił się w domorosłego mówcę motywacyjnego. Czego dowodzi pełne nagranie wystąpienia Dudy w Rzeszowie, które znaleźliśmy w sieci.

Komunikacja niewerbalna odpowiada aż za 55 proc. znaczenia naszej wypowiedzi dla odbiorcy, podczas gdy brzmienie głosu za kolejne 38 proc., a treść za jedynie 7 proc. Do takich wniosków doszedł Albert Mehrabian, psycholog znany z prac nad rolą wypowiedzi w naszych codziennych relacjach. O tym zdaje się pamiętać Andrzej Duda. W kolejnych fragmentach jego przemowy do studentów mimika i brzmienie głosu odgrywają kluczową rolę.

– Ktoś kiedyś w jakimś filmie powiedział, że zwycięzców rozpoznaje się już na starcie – powiedział Andrzej Duda, a poza jaką przybrał i szelmowski uśmiech, już od początku sugeruje, kogo ma na myśli. – Ja nie wiem, czy to jest prawda – buduje napięcie. – Ale powiem tak: coś na pewno w tym jest – tym słowom towarzyszyły mocne, potwierdzające ruchy głową, wyrażające zgodność z tym, co mówi. Prezydent od razu zdradza, o kogo chodzi w tej anegdocie, gdyby ktoś miał jakiekolwiek wątpliwości.

– Ja cały czas od pierwszego dnia mówiłem, ja wygram te wybory. Oni się śmiali, a ja mówiłem: ja wygram te wybory – dodaje. Zapada wymowna chwila milczenia, twarz Andrzeja Dudy poważnieje. – Zobaczycie, ja wygram te wybory – powtarza ze śmiertelną powagą. – Czy ja wtedy w to wierzyłem? Ja mówiłem, że ja wygram te wybory i wygrałem je. Myślę, że gdybym był 15 lat starszy, to bym tego nie wytrzymał, przy takim przygotowaniu fizycznym, jakie ja miałem startując. Bo to było nieprawdopodobnie eksploatujące, po prostu zabójcze – wspomina.


Oto całe wystąpienie prezydenta, opisywane fragmenty zaczynają się od 5:20.
– Jest takie powiedzonko, które pochodzi ze stron, z których pochodzi mój ojciec, i on czasem je w życiu powtarzał. Ono brzmi: "Siedź w kącie, a znajdą cię" – radził studentom.

Słynne już wystąpienie ze słowami "ja się cały czas czegoś uczę" miało miejsce w listopadzie 2017 roku podczas spotkania ze studentami Uniwersytetu Rzeszowskiego. Wypowiedź została nominowana do plebiscytu Trójki "Srebrne Usta". Dla naTemat.pl przemówienie Andrzeja Dudy analizował specjalista od mowy ciała Maurycy Seweryn, który ocenił, że... "prezydenta zawiodła gestykulacja".
Znajdź nas na Znajdź nas na instagramie
Trwa ładowanie komentarzy...