Syria reaguje na atak rakietowy USA. "Barbarzyńska i brutalna agresja państw zachodnich"

Syryjskie MSZ potępiło atak USA, Francji i Wielkiej Brytanii, który rozpoczął się w nocy z piątku na sobotę.
Syryjskie MSZ potępiło atak USA, Francji i Wielkiej Brytanii, który rozpoczął się w nocy z piątku na sobotę. Fot. Screen z Twittera / Reuters
Syria stanowczo potępiła atak rakietowy Stanów Zjednoczonych, Wielkiej Brytanii i Francji, który rozpoczął się w nocy z piątku na sobotę. Syryjskie Ministerstwo spraw zagranicznych w swoim oświadczeniu uznało całą operację za "barbarzyńską i brutalną agresję państw zachodnich".

Według syryjskiego MSZ, cytowanego przez państwową agencję SANA, naloty mają na celu "utrudnić śledztwo" Organizacji ds. Zakazu Broni Chemicznej, która w piątek dotarła do Syrii. Co więcej, agencja powołuje się także na anonimowe źródło w syryjskim MSZ, które oskarżyło USA, Wielką Brytanię oraz Francję o próbę zakamuflowania "swoich kłamstw".

Seria nalotów kolacji państw zachodnich zbombardowała m.in. bazę lotniczą al-Szirai (na zachód od Damaszku) oraz magazyny z bronią w Masjaf, które znajdują się ok. 170 km na północ od stolicy kraju. Atak rakietowy w Syrii to operacja odwetowa za użycie broni chemicznej podczas ataku w mieście Duma 7 kwietnia, w którym zginęło ponad 60 osób.

Reakcje ludzi w stolicy
Pierwsze eksplozje w Damaszku były już słyszalne, gdy prezydent Donald Trump rozpoczął swoje wystąpienie telewizyjne. Według zagranicznych mediów nad stolicą Syrii unoszą się kłęby dymu. Naoczni świadkowie mówili, że zaatakowany został dystrykt Barzeh. W internecie można znaleźć sporo nagrań pokazujących skutki ataków koalicji państw zachodnich.
źródło: "rmf24.pl"
Znajdź nas na Znajdź nas na instagramie
Trwa ładowanie komentarzy...