
Ewa Kopacz w "Piaskiem po oczach" powiedziała, że wydłużenie wieku jest zasadne, a premier zrobi to, co jest potrzebne dla Polaków. Marszałek Sejmu nie chciała jednak przyznać, czy kobiety powinny pracować do 67 roku życia.
REKLAMA
Premier konsekwentnie opowiada się za zrównaniem wieku emerytalnego kobiet i mężczyzn do 67 roku życia, chociaż w piątek na konferencji prasowej zasugerował kompromis z PSL-em, co zresztą jest prawdopodobne.
Ewa Kopacz jest jednnym z najbardziej zaufanych ludzi premiera. Można więc wnioskować, że Donald Tusk jest gotowy na porozumienie z ludowcami.
Marszałek Sejmu pytana o ewentualnie poparcie Ruchu Palikota zadeklarowała, że to ponadpolityczne działanie na rzecz obywateli, które zasługuje na szacunek każdej strony.
Kontrowersyjna ustawa refundacyjna
W sprawie kontrowersyjnej ustawy refundacyjnej była minister zdrowia powiedziała, że broniła jej przez półtora roku, nigdy nie krytykowała, bo to trudna, ale konieczna zmiana, która narusza wiele interesów.
Przyznała jednocześnie, że ceni Bartosza Arłukowicza, ale nie może ciągle go zastępować, bo teraz to on szefem resortu zdrowia.
Pytana przez Konrada Piaseckiego, dlaczego ustawa została znowelizowana, powiedziała, że "większość ustaw jest zmienianych".
Trudne miesiące Platformy Obywatelskiej
Ewa Kopacz oceniła, że Platforma Obywatelska nadal cieszy się sympatią wśród Plaków. Według niej formacja zaczęła swoje rządzenie od trudnych reform, więc spadki są naturalne.