Piotr T. został zatrzymany w związku z posiadaniem pornografii dziecięcej.
Piotr T. został zatrzymany w związku z posiadaniem pornografii dziecięcej. fot. Sławomir Kamiński/Agencja Gazeta

Piotr T. został zatrzymany w związku z posiadaniem pornografii dziecięcej. Grozi mu do 12 lat więzienia. Jak podaje Wirtualna Polska, znanego doradcę ds. wizerunku poddano osobliwemu testowi, który miał pokazać jego reakcje na materiały pornograficzne.

REKLAMA
Według ustaleń Wirtualnej Polski, kluczowe mogą być wyniki badań psychologiczno-seksualnych, jakie przeszedł Piotr T. Badanie miało ujawnić reakcję podejrzanego.
– (...) polega na założeniu na penisa podejrzanego specjalnego krążka i okazywaniu mu zdjęć i filmów pornograficznych. Oczywiście, takie badanie można próbować oszukać, np. skupiać myśli na czymś innym, ale nam udało się wychwycić u Piotra T. reakcje pobudzenia i zainteresowania – powiedział jeden ze śledczych, znających kulisy sprawy. Badania wykazały też, że jest poczytalny i ma pełną świadomość.
Piotr T. jest oskarżony o posiadanie kilkuset filmów i około czterech tysięcy plików z pornografią dziecięcą i dwóch filmów, w których dochodzi "do posługiwania się zwierzęciem". Śledczy znaleźli to w komputerze i 14 pendrive'ach znanego specjalisty od wizerunku politycznego. Zdaniem biegłych, były doradca polityków pobierał materiały z sieci w Polsce, a także w Kambodży i Japonii. T. nie przyznaje się do winy.
Informowaliśmy o tym, że T. miał poważne problemy w areszcie śledczym na warszawskiej Białołęce: został tam pobity. Z jego relacji wynika, że napadł go tam jeden z więźniów, który miał go dusić i grozić śmiercią.
źródło: Wirtualna Polska