Krystyna Janda broni Jurka Owsiaka i jego działania na rzecz potrzebujących pomocy.
Krystyna Janda broni Jurka Owsiaka i jego działania na rzecz potrzebujących pomocy. Fot. Dominik Sadowski / Agencja Gazeta

Krystyna Janda zabrała głos w sprawie Jurka Owsiaka. Artystka przyznała, że nie pojmuje nagonki, która pojawiła się ze strony PiS pod adresem organizatora WOŚP. Jej zdaniem, to przeciwstawianie się temu, co szlachetne i solidarne. – Doznałam szoku, zupełnie nie mogłam zrozumieć, jaki jest powód i cel nagonki na niego. Pan Owsiak robi coś ewidentnie dobrego, nie tylko w sferze pieniędzy. (…) Dlaczego występować przeciwko temu?! To jawne działanie przeciwko szlachetności i solidarności ludzkiej... – powiedziała w rozmowie z "Twoim Stylem" Krystyna Janda. Aktorka dodaje, że po przejęciu władzy przez PiS dostało się także jej Fundacji na Rzecz Kultury.

REKLAMA
Bohaterka "Tataraku" wspomina, że prowadzenie fundacji to obecnie wyzwanie dla wszystkich. Krystyna Janda zapomniała chyba jednak o Lux Veritatis ojca Tadeusza Rydzyka, która w 2016 r. wypracowała 29 mln zł zysku. – Gdybym wiedziała, że Polska po 27 latach zacznie wracać do starych złych czasów i zostanę z fundacją na lodzie, jak wszyscy zresztą, którzy fundacje założyli w wolnej Polsce – dałabym sobie spokój. Robiłabym miły teatr dla siebie i tyle. Bo ogrom pracy, odpowiedzialności, a przy tym pomówień, niewdzięczności, oskarżeń, zawiści, kłopotów, brak pomocy ze strony państwa i hejt małych podłych ludzi mnie przerósł – stwierdziła Krystyna Janda.
Jurkowi Owsiakowi dostaje się, odkąd rządzi Prawo i Sprawiedliwość. Działacz charytatywny i społeczny ostatnio nie wytrzymał i wypowiedział się w ostrym tonie o posłance PiS Krystynie Pawłowicz. Owsiak nazwał jej ostatni wpis na Twitterze "największym bagnem intelektualnym, jakiego jesteśmy świadkami". Chodziło o post Pawłowicz, w którym bezpardonowo szkaluje m.in. Lecha Wałęsę, Aleksandra Kwaśniewskiego i Roberta Biedronia.
źródło: "Twój Styl"