Trochę nam jeszcze brakuje do kultu flagi w USA. Ale w tym roku widać, że polska flaga ma swój wyjątkowy czas.
Trochę nam jeszcze brakuje do kultu flagi w USA. Ale w tym roku widać, że polska flaga ma swój wyjątkowy czas. Fot. Cezary Aszkiełowicz / Agencja Gazeta

Widać ją coraz bardziej i coraz wyraźniej. W różnych odsłonach. Nie tylko wciśniętą w Święto Flagi na balkonie. Widać coś, co kiedyś rzucało się w oczy w Ameryce, a u nas bardzo długo nie. Flaga zaczyna pojawiać się wszędzie. Od kilku dni mnóstwo urzędów w całej Polsce ma jeden cel – rozdać mieszkańcom flagi za darmo. Jest ich tyle w skali kraju, że te, które na to nie wpadły, powinny się wstydzić. Bo przed tegorocznym Świętem zapanowało prawdziwe szaleństwo.

REKLAMA

Amerykańska flaga powiewa w USA dosłownie na każdym rogu. Na restauracjach, barach, bankach, na firmach wielkich i małych, na masztach przy stacjach benzynowych. Jest wszechobecna każdego dnia, nie tylko w święto. To coś, co wielu turystom najbardziej rzuca się w oczy i albo śmieją się, że przesada, albo zazdroszczą, że w ich kraju tak nie jest.

Zresztą nie tylko tu. W Turcji też flagę widać wszędzie. A najlepiej, gdy jest widoczna z daleka – na przykład umocowana na maszcie na jakimś wzgórzu. "Co mnie zadziwiło w Turcji, to właśnie te wszechobecne flagi. Zresztą, są one nie tylko w Turcji – Malezyjczycy również dumnie je wywieszają. Myślę, że to jest fajne i trochę mi szkoda, że my w Polsce wyciągamy flagę tylko dwa razy do roku z okazji wielkiego święta" – komentuje ktoś na stronie poświęconej Turcji, pod artykułem o tym, czy Turcy są patriotami.

"Chciałbym, abyśmy kopiowali dobre wzorce" Trochę nam jeszcze brakuje do takiej fascynacji czy tradycji, u nas wciąż flaga ma swój dzień tylko przy okazji świąt. Ale widać, jak z roku na rok coś się zmienia. A teraz – w 100. rocznicę niepodległości – mamy chyba apogeum, choć Święto Flagi obchodzone jest w Polsce już niemal od 15 lat.

– Patrząc na kraje skandynawskie: Szwecję czy Danię, można zauważyć, że tam jest kult flagi. Nie mówiąc już o Ameryce. Dla Amerykanów flaga jest jedną ze świętości narodowych. Niestety, nie można tego powiedzieć o Polsce. Boleję nad tym, że u nas flaga jest tak mało doceniana – stwierdził właśnie wójt gminy Sierakowice na Kaszubach, cytowany przez "Express Kaszubski". Dlatego postanowił, że u niego w gminie każda rodzina dostanie flagę.

Gmina zakupiła ich 3,5 tysiąca – wszystkie flagi są z drzewcem. Za rozdawanie wzięli się sołtysi, akcja prowadzona jest w szkołach i w urzędzie. Urzędnicy, jak informuje portal, mają listę mieszkańców. A nawet dołączają informację z wykazem świąt, kiedy flaga powinna powiewać. Tak Tadeusz Kobiela chce zachęcić wszystkich do eksponowania symbolu narodowego.

"Widzę to po świętach narodowych, jak mało osób wywiesza flagę. Nasze ulice byłyby puste, gdyby nie zaangażowanie samorządu. Chciałbym, abyśmy kopiowali pewne dobre wzorce z innych krajów i aby przy różnych okazjach, nawet rodzinnych eksponować flagę". Czytaj więcej

Tadeusz Kobiela

Wójt Sierakowic, za expresskaszubski.pl

"Niech pokażą, że tu jest Polska" Podobne inicjatywny odbywają się w wielu innych miastach i w wsiach. Niektóre robią to od kilku lat, inne pierwszy raz, ale tym razem atmosfera na pewno jest wyjątkowa i takich inicjatyw na pewno jest więcej. 100-lecie niepodległości bez wątpienia zobowiązuje.

– Rok 2018 to rok nadzwyczajny, rok odzyskania niepodległości; postanowiłem, że od 2 maja, od Dnia Flagi przez cały rok na budynkach administracji publicznej wisieć będą polskie flagi – zapowiedział podczas konwencji PiS premier Mateusz Morawiecki.

W gminie Krasocin w województwie świętokrzyskim lokalne władze też postanowiły dotrzeć z flagą do każdego domu. Zamówiono ich 2800 sztuk – tu w plastikowej torebce, bez drzewca. "Niech wywieszana flaga w naszych domostwach będzie symbolem naszej dumy wyrażającej jednocześnie szacunek wszystkim, którzy poświęcili swoje życie, wolność dla istnienia niepodległej Polski" – czytamy w liście załączonym do flagi.

– Liczę na to, że chociaż połowa mieszkańców naszej gminy wywiesi te flagi na 2 i 3 maja i oczywiście na 11 listopada. Mam nadzieję, że mieszkańcy to uszanują, poczują się patriotami i pokażą, że tu jest Polska – cytuje portal Echo Dnia wójta Ireneusza Gliścińskiego.

W Chrostkowie niedaleko Lipna, w województwie kujawsko-pomorskim, wprowadzono ograniczenia. 1 flaga – 1 rodzina. – Biało–czerwone flagi powinny przyozdobić nie tylko budynki państwowe i samorządowe, ale także siedziby firm oraz każdy Polski dom. Udekorujmy gminę Chrostkowo na biało-czerwono – zachęcał wójt Mariusz Lorenc.

Ograniczenia pewnie są zasadne, gdyż np. w Kielcach, gdzie zakupiono 3 tys. flag, zainteresowanie było takie, że podobno ludzie niemal się na nie rzucili.

"Marzy mi się, aby była w każdym domu" Przykłady można mnożyć, wielu samorządowców właśnie chwali się taką inicjatywą i żadna opcja polityczna nie ma tu znaczenia. Łowicz, Tomaszów Lubelski, Nekla, Inowłódz, Biała Podlaska...

– Marzy mi się, aby w każdym nowosolskim domu była biało-czerwona flaga – tak mówi prezydent Nowej Soli Wadim Tyszkiewicz, znany z krytycznego nastawienia do obozu "dobrej zmiany". Tu flagi rozdawane są już od kilku lat.

Policzyć flagi Co ciekawe, jeden z mieszkańców Łowicza stworzył nawet aplikację na Androida do liczenia flag narodowych – MarkFlag. Wojciech Kurek i jego ojciec Dariusz ogłosili akcję (na dni 2-3 maja): "Cała Polska wywiesza flagi narodowe i uczestniczy w ich liczeniu w święta państwowe".

To wszystko na okoliczność Święta, spotęgowane jeszcze 100-letnią rocznicą odzyskania niepodległości. Ale niektóre flagi nie znikną po tym dniu.

Flaga narodowa właśnie pojawiła się na dachu ratusza w 6-tysięcznym Kietrzu na Opolszczyźnie. "Od dzisiaj wieżę kietrzańskiego ratusza zdobią najdroższe każdemu Polakowi barwy biało-czerwone" – pochwaliły się władze gminy. Flaga pojawiła się na maszcie z okazji rocznicy, ale wcale nie na chwilę. "Od teraz będzie na zawsze górować nad naszym miastem" – zapowiada Ratusz.