
Justyna Żyła znów zabiera głos ws. kryzysu małżeńskiego. Powiedziała, że ma nadzieję, że Piotr wróci do rodziny. Na ten moment kością niezgody pozostaje problem widywania się z dziećmi. Justyna nie zabrania mu tego, skoczek jednak chce to robić na swoich warunkach – informuje "Twoje Imperium".
REKLAMA
Piotr Żyła podobno może zobaczyć dzieci w każdej chwili, jednak nie chce przyjeżdżać do nich do Wisły. Woli, by wizyty odbywały się u niego w domu, gdzie mieszka z kochanką. "Ale Kuba i Karolina nie chcą widywać tej pani" – podaje tygodnik.
Justyna Żyła w rozmowie z "Fleszem" podkreśla swoją dobrą wolę – i jak się wydaje – chęć powrotu Piotra do domu. – Dobro Karolinki i Kubusia jest dla mnie najważniejsze. Nigdy nie zabraniałam Piotrkowi widywać się z dziećmi i nie zamierzam tego robić. One potrzebują ojca, ale nie takiego, który zabierze je od święta na lody czy obiad. Tylko takiego, który z nimi będzie – zdradza.
Czy jest szansa na powrót Piotra Żyły do rodziny? – Wierzę w słowa przysięgi małżeńskiej i w to, że mój mąż zrozumie, że rodzina to najwyższa wartość i warto o nią walczyć – puentuje małżonka skoczka.
Niedawno media informowały, że Piotr Żyła podjął kroki prawne po kolejnym poście, w którym zaatakowała go żona. Zarzuca mu, że nie troszczy się o dzieci. – Justyna Żyła dostała od męża pismo przedprocesowe. Jest to wezwanie do podjęcia rozmów w kwestii ustalenia kontaktów ojca z dziećmi – twierdził informator tygodnika "Twoje Imperium".
Przypomnijmy, po przylocie Piotra Żyły z igrzysk olimpijskich w Pjongczangu jego żona na Instagramie ujawniła, że wyrzuciła sportowca z domu, bo ten ma kochankę. Skoczek zaprzeczył potem w oświadczeniu tym informacjom. Napisał, że jego małżeństwo nie istnieje już od dawna i to nie kochanka była powodem rozstania. Telenowela trwa od wielu tygodni: media komentowały kolejne doniesienia związane z kryzysem małżeńskim Żyłów.
źródło: "Twoje Imperium"