Jedna drużyna Koreanek z Północy i Południa.
Jedna drużyna Koreanek z Północy i Południa. Fot. Screen/https://youtu.be/KFH8vLMVOeo

W ćwierćfinale mistrzostw świata w tenisie stołowym miały spotkać się zawodniczki Korei Północnej i Południowej. Te jednak odmówiły walki ze sobą, stworzyły wspólną ekipę i w ten sposób przeszły do półfinału. Kobiety pokazały, że wojna na Półwyspie Koreańskim rzeczywiście dobiega końca.

REKLAMA
W szwedzkim Halmstad trwają właśnie mistrzostwa świata w tenisie stołowym. W ćwierćfinale doszło do spotkania, które śmiało można nazwać historycznym wydarzeniem. Przy jednym stole miały grać przeciwko sobie zawodniczki z Korei Północnej i Korei Południowej. Tenisistki jednak odmówiły gry przeciwko sobie. Przewodniczący ITTF Thomas Weikert tłumaczył dziennikarzom, dlaczego federacja tenisa stołowego zezwoliła na to, by zawodniczki obu krajów mogły przejść razem do półfinału tworzac jedną drużynę. – To coś więcej niż sport, bardziej chodzi o pokój. – Myślę, że było warto – przekonywał Weikert.
Już na ostatnich igrzyskach olimpijskich zawodnicy z obu krajów maszerowali pod wspólną flagą. W ostatnich tygodniach doszło też do kilki spotkań, które zdają się kłaść kres wojnie koreańskiej trwającej oficjalnie od dziesięcioleci. W piątek 27 kwietnia Kim Dzong Un odwiedził Koreę Południową, gdzie spotkał się z prezydentem tego kraju Podczas rozmów między przywódcami podjęto decyzję o podpisaniu w przyszłości traktatu pokojowego oraz porozumienia o zakazie produkcji i posiadania broni atomowej.

źródło: Reuters