
"Koło Fortuny" powróciło do telewizji po długiej przerwie. Wydawało się, że nieco już archaiczna formuła programu nie przyjmie się, ale nic bardziej mylnego. Teleturniej cieszy się bowiem dużą popularnością. A ostatnio dostarczył widzom wyjątkowych emocji. Wszystko za sprawą gracza, który "pozamiatał" podczas odgadywania jednego z haseł.
REKLAMA
Jak przebiegała wyjątkowa gra? Prowadzący Rafał Brzozowski czyta kolejną kategorię hasła teleturnieju: "Pisarz". Pani Marta wybiera jako pierwszą literą "z" (pudłuje), a następnie pani Ilona prosi o "k" i też nie trafia. Pan Łukasz jako pierwszą literę proponuje "ł", która pojawia się na tablicy. W tym momencie następuje to, czego nikt się nie spodziewał. Jedna spółgłoska wystarcza uczestnikowi, by odgadnąć całe hasło: "Bolesław Prus". Rozlegają się gromkie brawa.
Przypomnijmy, że ostatnio duże emocje wzbudziło to, że uczestnicy "Koła Fortuny" nie byli w stanie odgadnąć hasła z kategorii "Aktor". Chodziło o Bogusława Lindę, a jeden z graczy trafił dopiero za czwartym podejściem. Ponadto, kontrowersje wzbudza sam Rafał Brzozowski, który został zmieszany z błotem za wykonanie w trakcie teleturnieju kawałka "Blue (Da Ba Dee)". "Chciałabym poznać kwotę, za którą robi z siebie takiego pajaca. Przecież to musi być niewyobrażalna suma" – to jeden z przykładowych komentarzy, wyrażających dezaprobatę wobec prowadzącego.
źródło: Vod.tvp.pl