Joanna Scheuring-Wielgus stanęła w obronie Patryka Jakiego z PiS.
Joanna Scheuring-Wielgus stanęła w obronie Patryka Jakiego z PiS. Fot. Wojciech Kardas / Agencja Gazeta

Joanna Scheuring-Wielgus tuż po tym, jak ogłosiła odejście z Nowoczesnej, stanęła w obronie Patryka Jakiego z PiS. – Nie zgadzam się z Jakim, ale przepraszam go za brak reakcji Nowoczesnej na obraźliwe sformułowania pod jego adresem – stwierdziła w wywiadzie dla "Rzeczpospolitej". Przypomnijmy, że członek Nowoczesnej Witold Zembaczyński nazwał Jakiego "barachłem". Scheuring-Wielgus uważa, że partia powinna przeprosić za to wiceministra sprawiedliwości.

REKLAMA
Scheuring-Wielgus stwierdziła, że nie czuła się dobrze w miejscu, które akceptowało takie zachowania. – Nie mogę być w partii, która nie bierze pod uwagę mojego zdania, a skupia się wyłącznie na kanapowych dyskusjach. Nie mogę być w partii, która stała się przystawką PO, w kontrze do której powstała – dodawała. W marcu z Nowoczesnej wypisał się Jacek Bartyzel, który wypowiadał się w podobnym tonie. "Jako liberał nie mogę swoim nazwiskiem żyrować takiego iluzorycznego porozumienia, które sprowadza się do wchłonięcia liberalnej partii Nowoczesna przez etatystyczną PO" – przekonywał na Twitterze. Dodawał, że Nowoczesna miała być liberalną alternatywą wobec PO, nie zaś ugrupowaniem z nią współpracującym.
Słowa Scheuring-Wielgus o Patryku Jakim nie oznaczają jednak, że zmieniła ona zdanie na temat Prawa i Sprawiedliwości oraz prezesa tej partii. – Podtrzymuję, że Jarosław Kaczyński jest tchórzem – deklarowała. Scheuring-Wielgus w trackie programów w Radiu Zet i Polsacie miała na sobie koszulkę z takim hasłem. – Jarosław Kaczyński jest tchórzem, ponieważ nie bierze odpowiedzialności za demolkę, którą robi. Wysługuje się ministrami, żeby zniszczyć państwo, jakie zbudowaliśmy po 89. roku. Nie ma mojej zgody na to, żeby niszczył państwo. Jest zwykłym tchórzem – argumentowała w Radiu ZET. Wicemarszałek Sejmu Ryszard Terlecki (PiS) domaga się ukarania za to polityk.
Joanna Scheuring-Wielgus opuszcza Nowoczesną
Scheuring-Wielgus rozstała się z Nowoczesną w atmosferze skandalu. Wszystko z powodu rzekomego wydania przez władze partii zakazu wypowiadania się w sprawie niepełnosprawnych. – Nie chodzi o względy personalne. Wczoraj dostałam zakaz wypowiadania się na temat osób niepełnosprawnych i w zasadzie to było przekroczenie czerwonej linii – powiedziała była już posłanka Nowoczesnej. Przewodnicząca Nowoczesnej Katarzyna Lubnauer temu zaprzeczyła.
W jeszcze bardziej stanowczym tonie wypowiedział się Witold Zembaczyński. – Użyła kłamstwa, by mieć pretekst do opuszczenia Nowoczesnej. Nie jest prawdą, że ktoś zakazał jej, jak sama twierdzi, wypowiadać się na temat protestu niepełnosprawnych! To kłamstwo, dlatego czuję ulgę, że nie ma jej w partii – podsumował poseł Zembaczyński.
źródło: "Rzeczpospolita"