Sesja Justyny Żyły dla czerwcowego wydania "Playboya" to gorący temat.
Sesja Justyny Żyły dla czerwcowego wydania "Playboya" to gorący temat. Fot. Instagram.com

Kolorowa prasa ma o czym pisać od paru dni. Rozbierana sesja Justyny Żyły dla czerwcowego wydania "Playboya" to gorący temat. Sama bohaterka sesji zabrała głos na Instagramie – z wpisu wynika, że nie żałuje tego, co zrobiła. "Super Express" zapytał zaś o zdanie na ten temat Adama Małysza. Słynny "Orzeł z Wisły" miał wyraźny problem z tym, jak tę sprawę skomentować.

REKLAMA
Przed olimpiadą w Pjongczangu Justyna Żyła znana była właściwie wyłącznie z tego, że jest żoną znanego skoczka narciarskiego Piotra Żyły. W trakcie zimowej olimpiady sławę przyniosło jej wyznanie o kłopotach małżeńskich. Później przez wiele dni czytelnicy kolorowej prasy byli świadkami przerzucania się odpowiedzialnością – kto kogo zdradził i kto nie dbał o dzieci. Temat przycichł, ale Justyna Żyła postanowiła nie dać o sobie zapomnieć – została główną bohaterką najnowszego wydania "Playboya".
Jak sama przyznaje, na rozbieraną sesją zdecydowała się, aby utrzeć nosa byłemu mężowi. "Chcę, żeby zobaczył co stracił" – wyjaśniła. Tytuł z okładki: "Góralu, czy ci nie żal?", sesja zaś odbyła się w typowo góralskiej chacie. Internauci zwrócili uwagę, że w tle znalazł się obraz Matki Boskiej. Zrobiło się niemałe zamieszanie. "Super Express" poprosił o opinię w tej sprawie Adama Małysza. Dla słynnego skoczka było to pytanie kłopotliwe.
Adam Małysz

Nie będę się wypowiadał na ich temat ani wtrącał się, bo to ich sprawy osobiste. Piotrek jest reprezentantem Polski i moim kolegą, a Justyna jest moją kuzynką. Niech sami rozwiążą to, co jest między nimi. Nie miałem okazji obejrzeć tych zdjęć, ale to raczej sprawa osobista Justyny i nie chcę się wypowiadać, czy to dobrze czy źle.

se.pl
Sama Justyna Żyła najwyraźniej sesji nie żałuje. Na Instagramie opublikowała jeszcze jedno zdjęcie z sesji i podziękowała ekipie "Playboya".
źródło: se.pl