
Nie cichną spekulacje wokół Polsatu i rzekomych zmian, które miałyby uczynić tę telewizję bardziej "pisowską". Swoją teorię ma Marcin Bosacki, były ambasador RP w Kanadzie. Na Twitterze pisze, z kim zobaczył Dorotę Gawryluk i co to jego zdaniem znaczy.
REKLAMA
Dorota Gawryluk, dyrektor pionu informacji i publicystyki Telewizji Polsat, dokonała wielu zmian. Wymieniła m.in. kilku szefów – w tym anteny Polsatu News Marcina Cholewińskiego czy anteny Polsat News 2 Beatę Grabarczyk. To zrodziło plotki i teorie. Dominika Wielowieyska z "Gazety Wyborczej" stwierdziła, że działania Gawryluk to ukłon wobec rządu PiS, a w tle są biznesy Zygmunta Solorza. Rzecznik stacji nazwał to "anonimowymi opowieściami i korytarzowymi legendami".
Teraz także Marcin Bosacki, kiedyś rzecznik prasowy MSZ, potem ambasador Polski w Kanadzie, stara się potwierdzić tezę o propisowskim skręcie Polsatu. Na Twitterze opublikował wymowny wpis, w którym pisze o spotkaniu Gawryluk z Markiem Kochanem. To stojący w cieniu spin doktor PiS i trener wizerunku Jarosława Kaczyńskiego.
Bosacki twierdzi, że Gawryluk "pobierała od niego co najmniej półgodzinne korepetycje kawiarniane".
Według nieoficjalnych doniesień dziennikarzem Polsatu ma zostać Bogdan Rymanowski, który rozstaje się z TVN. Jego miejsce ma zająć Konrad Piasecki.