
Poseł PiS Stanisław Pięta w ostatnim tygodniu raczej unika mediów. Postanowił zrobić wyjątek i udzielił wywiadu portalowi Niezalezna.pl. Co ciekawe, dziennikarze ani razu nie zapytali go wprost o romans, a o "rewelacje" z tabloidów", co szybko wytknął inny prawicowy portal – wPolityce.pl.
REKLAMA
– W żaden sposób na nikogo nie naciskałem, w żaden sposób niczego nie obiecywałem i nie uzależniałem swojego działania od jakiegoś zachowania tej osoby. Nie obiecywałem komukolwiek w jakiejkolwiek spółce Skarbu Państwa korzyści czy przychylności w zamian za zatrudnienie kogokolwiek – a w szczególności tej pani – powiedział Stanisław Pięta dziennikarce Luizie Dołęgowskiej z Niezalezna.pl. Pytanie związane było z publikacją "Faktu", z której wynikało, iż poseł PiS miał podjąć starania, by znaleźć swojej kochance pracę w PKN Orlen.
– Oskarżenia o to, iż miałem załatwić komuś pracę w PKN Orlen, są całkowicie bezpodstawne, nie oparte na żadnych faktach – przekonywał poseł PiS na łamach Niezalezna.pl. Tłumaczył dalej, że "ta osoba" zwróciła się do niego z problemem prawnym, który dotyczył kłopotów mieszkaniowych jej rodziny. – Podjąłem interwencję u prezesa spółdzielni mieszkaniowej celem wstrzymania egzekucji komorniczej – podkreślał. Zaznacza także, że nie do końca wiedział, czy jest to osoba skłonna do podjęcia pracy. Dlatego też próbował to "zweryfikować w rozmowie". – Chciałem rozpoznać jej zainteresowanie w kwestii podjęcia pracy – stwierdził.
Portal wpolityce.pl szybko odniósł się do rozmowy z Piętą. "Niezalezna.pl podkreśla, że w tym wywiadzie poseł rzekomo ujawnia nieznane dotąd fakty. Czy tak jest w rzeczywistości? Niekoniecznie…" – zauważają dziennikarze wPolityce.pl. Ironicznie odnieśli się także do faktu, że poseł pytany o swój romans z młodą kobietą, zaczął mówić o tym, że nie załatwiał nikomu pracy. Portal już wcześniej zaznaczył, że jest daleki od bronienia Pięty.
Internetowa rozmowa i niemiecka gazeta
"Tłumaczy się niczym 7-latek, który stoi umorusany czekoladą i zapewnia, że jej nie zjadł" – tak "Fakt" opisał jego postawę podczas poniedziałkowego wywiadu, którego udzielił im Pięta przed wtorkową publikacją artykułu o jego romansie z młodą kobietą, którą poznał rok temu.
Poseł pracujący m.in. w komisji śledczej ds. Amber Gold został zapytany na koniec o to, czy jego krytyka niemieckiej polityki historycznej mogła narobić mu wrogów w mediach. – Krytykowałem zachowania niemieckiej telewizji w Polsce, krytykowałem zachowania i politykę niemiecką odnośnie zgody na przeprowadzenie rurociągu Nord Stream II (…) Wchodzę w skład zespołu poselskiego (jestem jego sekretarzem), który zwraca uwagę na konieczność zapłacenia przez Niemcy odszkodowań wojennych Polsce... Więc nie musiałem być szczególnie kochany przez niemiecką, polskojęzyczną gazetę – powiedział.
źródło: niezalezna.pl
