
W internecie pojawiło się najnowsze zdjęcie Johnny’ego Deppa, które mocno zaniepokoiło jego fanów. Aktor wygląda na nim nie najlepiej, co szybko rozbudziło spekulacje, że może być chory.
Johnny Depp jest obecnie w trasie koncertowej z zespołem Hollywood Vampires, podczas której pojawią się 12 czerwca w Warszawie. Popularny aktor zagrał ostatnio koncert w Petersburgu. Przy okazji wziął udział w wydarzeniach charytatywnych, gdzie jego fani mogli zrobić sobie z nim zdjęcie. To właśnie jedno z nich pojawiło się w internecie i wszyscy natychmiast zwrócili uwagę na wyjątkowo chudego i bladego Deppa. Patrząc na nie, aż trudno uwierzyć w to, że był on niegdyś uznawany za jednego z najprzystojniejszych aktorów Hollywood.
W mediach społecznościowych jego wielbiciele zaczęli się zastanawiać nad stanem zdrowia odtwórcy Jacka Sparrowa z serii "Piratów z Karaibów". "Proszę powiedzcie mi, że Johnny Depp jedynie przygotowuje się do roli i nie jest chory, bo nie wygląda za dobrze. Wygląda jakby dopadł go stres i nie przypomina aktora, którego znamy", "Cholera, to jest Johnny Depp?!", "Jest okropnie chudy", "Wygląda teraz tak staro" – piszą internauci. Aktor jeszcze nie odniósł się do negatywnych komentarzy na temat jego wyglądu. Nie wiadomo też, czy przygotowuje się do nowej roli.
Zawirowania osobiste Media w ostatnich latach sporo piszą o zachowaniu słynnego aktora, który miał być agresywny z powodu nadużywania alkoholu i narkotyków. Była żona Deppa, Amber Heard, zeznała na rozprawie rozwodowej, że Depp jest uzależniony od kokainy i alkoholu. Powiedziała, że przez 15 miesięcy małżeństwa "rzadko bywał trzeźwy". To miało powodować jego agresję – w 2016 roku w sieci pojawiły się zdjęcia poobijanej Amber.
W maju tego roku Depp miał miał zaatakować jednego z pracowników własnej ekipy na planie filmu "LAbyrinth”. Jak poinformował portal PageSix, Depp, który przez cały dzień "pił i palił", wściekł się, gdy powiedziano mu, że nie jest możliwe przedłużenie czasu na kręcenie w wyznaczonym miejscu. Krzyczał do pracownika: "kim ty jesteś? Nie masz prawa mówić, co mam robić! Dam ci 100 tysięcy dolarów, jeśli mnie uderzysz!".
