Upadła ikona Johnny Depp miał być nowym "Ojcem Chrzestnym". Szkoda, że to tylko plotka, bo mogła podnieść go z kolan

Johny Depp nie ma w ostatnich latach szczęścia do filmów. Kadr z YouTube
Uznany kiedyś za najseksowniejszego mężczyznę na świecie, Depp zupełnie nie przypomina już przystojniaka. Bardziej upodabnia się do otyłego Jacka Sparrowa. Przegniłe zęby, brzydka cera, krzywa mina. Zresztą ta rola, mimo że doceniona przez krytyków i widzów, była początkiem jego końca. W sieci gruchnęła informacja, że miałby zagrać dona Corleone w remake'u "Ojca Chrzestnego". To mogłoby przywrócić go na sam szczyt, gdyby nie okazało się... zmyślonym newsem.


Ukochany widzów
Depp nie jest najczęściej nagradzanym aktorem na świecie, ale na pewno jest jednym z ulubionych. W swojej karierze dostał 9 nominacji do Złotych Globów, ale tylko raz otrzymał tę nagrodę – za najlepszego aktora komedii lub musicalu za film "Sweeney Todd: Demoniczny golibroda z Fleet Street" z 2007 roku.

Aktor ma na koncie również trzy nominacje do Oscara, ale nigdy go nie dostał. W tym roku Johnny otrzymał za to nagrodę specjalną MFF w Wenecji. Raz był nominowany do nagrody za najgorszą grę aktorską – Złotą Malinę 2013 za słabego "Jeźdźca znikąd".


Krytycy może nigdy go nie kochali, ale widzowie bardzo. Na cztery nominacje do nagrody People's Choice dostał aż 3 nagrody. Widzom szczególnie spodobała się krytykowana kreacja w "Jeźdźcu znikąd", jego dubbing do animowanego "Rango", dostał również nagrodę za ulubione ekranowe dopasowanie w "Piratach z Karaibów: Skrzynia umarlaka".

Nominacje najczęściej otrzymywał za role w "Piratach" i za musicale. Wygląda na to, że momenty, których się przebiera, wykrzywia twarz, jest charyzmatyczny, są jego najlepszymi. Ale czy to, co podoba się masowemu odbiorcy jest najlepsze dla aktora?

Aktor Vincent Gallo powiedział w wywiadzie do biografii Deppa "Sekretne życie", że Johnny w młodości chciał pojechać na festiwal do Cannes tylko po to, żeby mieszkać w tym samym hotelu, co Marlon Brando i żeby odmawiać wszystkich wywiadów. Dlatego tym bardziej plotka o jego roli ojca chrzestnego nabrała rozpędu


Jak często podkreśla, jego kariera aktorska po prostu mu się przydarzyła. Nigdy nie miał wygórowanych ambicji, ale marzył o tym, żeby być muzykiem. Często grywa z wielkimi artystami, z wokalistą Kiss, zespołem Alice Cooper, Aerosmith, czy z Paulem McCartneyem. Dobrze śpiewa i jeszcze lepiej gra na gitarze.
Wielkie role to przeszłość
Kinomaniacy być może pamiętają jego role w dramatach. Był wspaniały w "Co gryzie Gilberta Grape'a" Lasse Hallstroma z 1993 roku , we wzruszającym "Arizona Dream" Emira Kusturicy, "Truposzu" Jima Jarmusha. W 2000 roku świetnie wypadł w "Dziewiątych wrotach" Romana Polańskiego i w tym samym roku w "Żonie astronauty" Randa Ravicha.

Jest genialnym aktorem musicalowym, jego roli w "Beksie" Johna Watersa z 1990 roku nie da się wyrzucić z głowy. "Sweeney Todd", mimo że już bardziej mainstreamowy – to dowód jego wielkiego talentu aktorskiego. Przedtem popisał się grą w "Las Vegas Parano" Terriego Gilliama. Przy pracy nad tym filmem spędzał dużo czasu z Hunterem S. Thompsonem, charyzmatycznym dziennikarzem, znanym ze swojego zamiłowania do narkotyków.

Depp popularność zdobył jako nastolatek. Pojawił się w "Koszmarze z ulicy Wiązów", występował w serialu "21 Jump Street". Wielką gwiazdą stał się dzięki współpracy z Timem Burtonem. "Edward Nożycoręki" porusza wszystkich. Johnny jest tam zabawny, przekonujący i czarujący. Nie dziwne, że postać grana przez Winonę Ryder zakochała się w nim. W sumie z Burtonem zrobił 8 filmów. Rola Williego Wonki była jedną z ostatnich dobrych w jego karierze.

Co poszło nie tak? Depp pozornie pilnuje swojego życia prywatnego, ale świat wie o nim wiele. Był w ekscytującym związku z topmodelką Kate Moss, pięknie wyglądał z aktorką Winoną Ryder, a z piosenkarką i aktorką Vanessą Paradis ma dwójkę nastoletnich już dzieci. Lily Rose zaczęła właśnie karierę modelki. Związek Deppa i Paradis rozpadł się po 14 latach, kiedy na planie filmowym aktor poznał ponętną Amber Heard.

W lutym tego roku wzięli ślub, chociaż aktor przez lata zarzekał się, że nigdy nie stanie na ślubnym kobiercu. Ale dla pięknej Amber stracił głowę. Kupił dla niej wyspę i nazwał ją jej imieniem. Znawcy świata gwiazd twierdzą, że to Amber jest jedną z przyczyn jego złych wyborów scenariuszowych. Podobno jest tak droga w utrzymaniu, że Depp, mimo ogromnego majątku, musi wybierać tylko kasowe produkcje. Ostatnio był widziany na festiwalu w Wenecji, podczas promocji filmu "Pakt z diabłem". Media jednogłośnie stwierdziły, że związek z Amber przestał mu służyć.

Ten łotr Sparrow
Odkąd kojarzony jest głównie z przeklętym Jackiem Sparrowem, nie gra w dobrych filmach. Nie stara się, żeby jego postaci były wyjątkowe. Wszystko jest u niego na jedno kopyto. Filmy, w których gra od kilku lat zlewają się w całość. Aż zęby bolą, gdy wspomni się jego fatalną rolę w fatalnym filmie Bruce'a Robinsona "Dziennik zakrapiany rumem", to samo można napisać o "Transcendecji" czy "Bezwstydnym Mortdecai'u". Chyba już na zawsze pozostanie pijackim piratem.

Johny Depp mógłby być najlepszym aktorem na świecie. Jednak bardzo burzliwie przechodzi kryzys wieku średniego. Od wielu lat spotyka się z ludźmi, którzy nie stronią od narkotyków i alkoholu, przyciąga postacie, które do spokojnych nie należą. Zastanawiające jest jednak to, że artyści, którzy są równie znani, jak Depp, nie zaniżają swojego poziomu. W najgorszym przypadku nie pną się w górę. Na przykład George Clooney, który oczywiście pojawia się w innych filmach, ale z biegiem lat gra u coraz lepszych reżyserów, staranniej dobiera scenariusze. Depp najpierw patrzy na gażę, a scenariusz ma dla niego znaczenie drugorzędne.

Napisz do autorki: barbara.kaczmarczyk@natemat.pl