
"Traktował mnie jak rzecz" – żali się tym razem w "Super Expressie" Izabela Pek. Była modelka znana jako "Czarna pantera" a później w prawicowych mediach przedstawiana jako "politolog i aktywistka społeczna" w kolejnym tabloidzie zdradza szczegóły swego związku z byłym już posłem PiS Stanisławem Piętą. "Od pierwszego dnia naciskał na seks" – opowiada.
Ten serial zaczął się pod koniec maja i nie ma dnia, by w sprawie politycznego romansu nie pojawiły się jakieś nowe doniesienia. Dwa dni temu w "Fakcie" Izabela Pek wyjawiała, czym oczarował ją Stanisław Pięta. Teraz w "Super Expressie" wyznaje, jakie były początki jej związku i dlaczego się nie udało.
Para poznała się na obchodach rocznicy katastrofy smoleńskiej i - według relacji Izabeli Pek - od razu było gorąco, zaś konserwatywny parlamentarzysta nie miał żadnych zahamowań.
Izabela Pek
Szczegółów w tej relacji pada więcej. – Mówił mi, że jestem esencją kobiecości, że jestem ideałem kobiecości, że będę idealną matką, że jestem jego marzeniem. A tak naprawdę okazało się , że miałam być na rozkaz Pięty. Traktował mnie jak rzecz – opowiada Pek. Co ma być dowodem na to przedmiotowe traktowanie? – Mówił, że pójdę pracować tu gdzie on chce i zero dyskusji – tłumaczy rozżalona była modelka.
Stanisław Pięta w rozmowie z "Faktem" przyznawał, że rozmawiał z kobietą o zatrudnieniu jej w jednej ze spółek Skarbu Państwa. – Rozmawialiśmy o tym, że nie ma pracy, ale niczego nie obiecywałem poza po prostu możliwością przejścia procedury, którą musi przejść każdy pracownik ubiegający się o pracę – zapewniał jednak.

Z romansu tłumaczył się niczym 7-latek – rozmowę przeprowadzono bowiem jeszcze przed tym, jak opublikowano rewelacje Izabeli Pek. Pięta potwierdził, że ją zna, lecz zarzekał się, że ich relacje były wyłącznie "służbowo-organizacyjno-polityczne". Dlaczego zatem parokrotnie nocował ją w poselskim hotelu? "Jak człowiek prosi drugiego człowieka o pomoc, to przecież nie zostawię jej w nocy na dworcu. (...) Nie widzę w tym nic szczególnego" – tłumaczył.
Teraz, pytany przez "Super Express" o nowe rewelacje Izabeli Pek, stwierdził krótko: "To są zupełne bzdury". Polityk obiecuje, że w najbliższym czasie wyda oświadczenie. Prawicowe media sugerują, że poseł Pięta jest ofiarą Izabeli Pek a jego romans to zaledwie wierzchołek góry lodowej.
źródło: se.pl