
Początkowo do szpitali trafiły 34 osoby. Blisko połowa z nich po opatrzeniu niegroźnych ran została wypisana. 18 osób nadal jest hospitalizowanych. To aktualny bilans piątkowego wypadku na zakopiance, gdzie autokar wiozący uczniów z zielonej szkoły zderzył się z TIR-em. Teraz okazuje się, że rodzice poszkodowanych musieli w piątek przeżyć dodatkowy koszmar – odmawiano im informacji, do jakiego szpitala trafiło ich dziecko, zasłaniając się przepisami o RODO.
– RODO.
Tak próbę uzyskania informacji o tym, gdzie przebywa córka poszkodowana w wypadku w Tenczynie, opisał jeden z rodziców. Autokarem podróżowało ponad 40 osób, w tym głównie uczniowie VII klasy szkoły podstawowej nr 261 z warszawskiego Wilanowa, którzy wracali z zielonej szkoły. Początkowo do różnych szpitali w regionie trafiły 34 osoby. Jednak rodzice poszkodowanych mieli poważny problem z ustaleniem, gdzie jest ich dziecko.
Szpital 1: nie możemy udzielić informacji czy jest taki pacjent.
Sztab kryzysowy (sic!): nie powinnismy udzielić takiej informacji, ale zważywszy na okoliczności powiem, że dziecko jest w szpitalu na Rydygiera.
Szpital przy Rydygiera: na pewno nie ma tu tego dziecka, bo to nie jest szpital dziecięcy.
Itd...
Dziesiątki telefonów, dodatkowego stresu.
Może warto coś zmienić w prawie w sytuacjach kryzysowych?
