Prezes Jarosław Kaczyński kilka miesięcy szukał nieposłusznych senatorów, którzy sprzeciwili się w głosowaniu nad uchyleniem immunitetu Stanisławowi Kogutowi. Będzie kara.
Prezes Jarosław Kaczyński kilka miesięcy szukał nieposłusznych senatorów, którzy sprzeciwili się w głosowaniu nad uchyleniem immunitetu Stanisławowi Kogutowi. Będzie kara. Fot. Sławomir Kamiński/Agencja Gazeta

Podczas senackiego głosowania nad uchyleniem Stanisławowi Kogutowi immunitetu teoretycznie nic nie mogło zdarzyć się wbrew woli Jarosława Kaczyńskiego. A jednak. Senat obronił Stanisława Koguta, przede wszystkim dzięki głosom senatorów PiS. Od tamtej pory prezes PiS szukał partyjnych zdrajców. Właśnie znalazł i zamierza wymierzyć surową karę – podaje "Fakt".

REKLAMA
– Wszystkich tych cwaniaczków mamy namierzonych – ujawnił dziennikowi "Fakt" jeden z najbliższych współpracowników Jarosława Kaczyńskiego. Można się zastanawiać, jak wykryto partyjnych zdrajców, jeśli głosowanie było tajne. Jak mówi cytowany przez tabloid polityk: – Pomogły rozmowy, specjalni informatorzy, no i nagrania z senackiego monitoringu.
Oczywiście poszukiwania te będą mieć swoje dalsze konsekwencje. Nielojalni wobec prezesa PiS senatorowie nie mają co liczyć na miejsca na listach w najbliższych wyborach parlamentarnych. – Niech idą sobie gdzie indziej. Mogą się przecież realizować poza PiS – tak o nieposłusznych senatorach mówił Kaczyński.
Przypomnijmy, do zatrzymania przez CBA Stanisława Koguta doszło w drugiej połowie grudnia ubiegłego roku. Zdaniem śledczych, miał on być zamieszany w przyjmowanie korzyści majątkowych i mieć powiązania z krakowskimi biznesmenami. Według śledczych, kwoty łapówek miały łącznie wynieść około miliona złotych. Senator jednak nie stracił swojego immunitetu.
źródło: fakt.pl