
Podczas meczu Polska - Litwa na PGE Narodowym doszło do dość dziwnej sytuacji. Według Sport.pl Łukasz Fabiański miał w trakcie meczu zwrócić uwagę DJ-owi, który grał za jego bramką. Przez niego polski bramkarz miał nie słyszeć się z obrońcami.
REKLAMA
Jak podaje portal Sport.pl, DJ stał wraz z zespołem z bębnami za bramką Polaków. W tym czasie między słupkami znajdował się Łukasz Fabiański. Zdaniem dziennikarzy działanie DJ-a nie pomagało polskiemu bramkarzowi, który nie słyszał się z obrońcami. Słabo słyszalny był też gwizdek sędziego.
Podobno Fabiański miał zwrócić uwagę mężczyźnie. O całą sytuację bramkarz został zapytany po meczu. Przyznał, że nie przeszkadzało mu to, ale był zdziwiony.
– Byłem po prostu zaskoczony, że z tyłu jest spiker, który przez cała pierwszą połowę coś tam mówił. Dla mnie to było dziwne. Pierwszy raz spotkałem się z czymś takim podczas meczu. Tak mi się skojarzyło z amerykańskimi sportami. Dla mnie to jest dziwne, żeby ktoś przez cały mecz coś tam gadał – powiedział po meczu dziennikarzom Łukasz Fabiański.
Przypomnijmy, że Fabiański zachował we wtorkowym meczu z Litwą czyste konto. Biało-czerwoni pokonali rywali 4:0. Fabiańskiego po pierwszych 45 minutach zmienił w bramce Wojciech Szczęsny.
Kolejnym wyzwaniem polskiej kadry będzie pierwszy mecz na mundialu w Rosji, gdzie biało-czerwoni zagrają z Senegalem 19 czerwca.
Źródło: Sport.pl
