
15 czerwca odbyły się rozmowy w Centrum "Dialog" w Warszawie, które dotyczyły wsparcia niepełnosprawnych. W rządowym przedsięwzięciu zabrakło jednak miejsc dla tych, którzy przez 40 dni protestowali w Sejmie. Jak podaje RMF FM, protestujący nie zostali zaproszeni na rozmowy. Sprawa jest o tyle bulwersująca, że wcześniej Iwonę Hartwich wielokrotnie zapraszano do Centrum "Dialog". Zapewniono ją, że po opuszczeniu Sejmu ci, którzy brali udział w proteście, będą mogli wziąć udział w dyskusji.
REKLAMA
Jak tłumaczy się rzeczniczka resortu? Powiedziała RMF FM, że nie zna imiennej listy zaproszonych gości. Podkreśliła też, że prawdopodobnie zostały zaproszone organizacje zrzeszające osoby niepełnosprawne, nie zaś osoby prywatne. Co więcej, przekonywała, że być może zakres dzisiejszych rozmów wykracza poza postulaty protestujących w Sejmie. Lecz przy okrągłym stole znalazło się miejsce dla premiera Mateusza Morawieckiego i minister rodziny, pracy i polityki społecznej Elżbiety Rafalskiej, która o mało nie straciła stanowiska za to, że nie znalazła odpowiedniego rozwiązania dla protestu.
Iwona Hartwich powiedziała radiu, że rząd widocznie uznał, że skoro protestujących nie ma już w Sejmie, to nie trzeba z nimi rozmawiać. Przypomnijmy, że protest trwał 40 dni, a następnie został zawieszony. Hartwich powiadomiła 27 maja o zawieszeniu protestu w Sejmie. – Martwimy się o zdrowie swoich dzieci i nasze zdrowie – uzasadniła decyzję na antenie TVN24
Protestujący wrócili do domów, choć ich główny postulat pozostał niespełniony. Jest nim wprowadzenie dodatku rehabilitacyjnego dla osób niepełnosprawnych w stopniu znacznym, niezdolnych do samodzielnej egzystencji po ukończeniu 18. roku życia. Chodzi o kwotę 500 złotych miesięcznie bez kryterium dochodowego.
źródło: RMF FM
