
Szefowie dzielnic w godzinach pracy biorą udział w konferencjach prasowych Partyka Jakiego. Ponadto nie usprawiedliwiają swoich nieobecności w pracy – podaje serwis metrowarszawa.gazeta.pl. Na trop całej sprawy wpadła radna Warszawy – Aleksandra Gajewska.
REKLAMA
Chodzi o dwóch szefów dzielnic – Wojciecha Zabłockiego, burmistrza Pragi Północ, oraz Michała Grodzkiego z Bemowa. Obaj panowie uczestniczyli w konferencjach prasowych Patryka Jakiego w dniach 15 i 16 maja (Zabłocki) oraz 5 czerwca (Grodzki). Co więcej, burmistrzowie nie usprawiedliwili swojej nieobecności w tych dniach. – Nie mają wyjścia, muszą pomagać – ocenia jeden z posłów PiS cytowany przez serwis.
Sprawą zainteresowała się Aleksandra Gajewska. W odpowiedzi na zapytanie radnej wiceprezydent Warszawy Michał Olszewski odpowiedział, że obaj burmistrzowie nie usprawiedliwili swojej nieobecności. – W związku z powyższym, powinni świadczyć pracę we wskazanych terminach – odpisał wiceprezydent.
– Jeśli chodzi o burmistrza Zabłockiego to zwróciłam uwagę na te dwa dni, bo tematem konferencji Patryka Jakiego była ochrona środowiska, a ja się tym interesuję – powiedziała Gajewska. – W przypadku burmistrza Grodzkiego zdziwiłam się, że w godzinach pracy urzędu jest zupełnie w innej dzielnicy i jeździ sobie na rowerze z panem Jakim – dodała radna.
"Wspomniane przez radną konferencje odbywały się w godzinach porannych (ok. godz. 8) i nie kolidowały z zaplanowanymi na te dni służbowymi obowiązkami – odpisał w oświadczeniu Zabłocki. – Burmistrz uczestniczył w nich jako gospodarz dzielnicy i zaprezentował innowacyjne rozwiązania stosowane na terenie Pragi" – bronił się burmistrz.
Michał Grodzki uważa z kolei zapytanie radnej za krzywdzący gest. – To kopnięcie, bardzo niemiłe – stwierdził burmistrz Bemowa. – Jeszcze nigdy nikt nie narzekał na moją pracowitość. Wszystkie zadania realizuję zgodnie z założeniami – dodał.
Patryk Jaki jest kandydatem Prawa i Sprawiedliwości w wyborach na prezydenta Warszawy. Ostatnio zaliczył na Twitterze kompromitującą wpadkę. Jaki bowiem obiecał mieszkańcom Ursynowa tunel z... "filterem". Była to kolejna z językowych pomyłek Jakiego.
źródło: Metro Warszawa
