Grzegorz Krychowiak opublikował po meczu z Japonią emocjonalny wpis.
Grzegorz Krychowiak opublikował po meczu z Japonią emocjonalny wpis. fot. Kuba Atys/Agencja Gazeta

Polacy pożegnali się z mundialem zwycięstwem z Japonią, ale to najmniej ważne po meczu z Azjatami. Ostatnie 10 minut bezczynności i pozorowanej gry, by tylko dowieźć zwycięstwo, rozwścieczyło kibiców. Zwłaszcza że Japończycy też nie musieli nic robić. Tym bardziej zaskakiwać może wpis Grzegorza Krychowiaka po ostatnim gwizdku sędziego.

REKLAMA
Zamiast posypać głowę popiołem, jak zrobił to na przykład Kamil Grosicki, Krychowiak sugeruje kibicom, by nie myśleli, że on i koledzy dali z siebie mniej niż 200 proc. "Każdy z reprezentantów wskoczyłby w ogień za tą kadrę, nie mam co do tego żadnych wątpliwości. Jest w nas dużo sportowej złości, którą zobaczycie w przyszłym sezonie" – pisze defensywny pomocnik reprezentacji Polski.
Dziwne to słowa w kontekście dość powszechnej opinii o braku dostatecznego zaangażowania w meczu z Senegalem i negatywnej oceny gry Polaków na całym mundialu. A także ostatnich 10 minut z Japonią. Bo to kompromitująca końcówka spotkania z Azjatami zostanie zapamiętana, a nie zwycięstwo na otarcie łez.
Przypomnijmy, dla Polaków mecz z Japonią nie miał znaczenia w tabeli. Odpadli już po drugiej kolejce. Ostatnie 10 minut zostało powszechnie odebrane jako "umówione" z Japończykami. Kamil Grosicki miał symulować kontuzję, by zyskać na czasie. Miało być to inspirowane przez Adama Nawałkę. Piłkarzom z Azji nikła przegrana z Polską dawała awans. I na boisku wyglądało tak, że nie zamierzali nic zmieniać.