
Agnieszka Pomaska z PO odpowiedziała na zarzuty Joanny Lichockiej z PiS dotyczące posłów opozycji, którzy zamiast być w sejmowych ławach, mieli we wtorek oglądać mecz Kolumbia – Anglia. Pomaska stwierdziła, że "posłanka kłamie", bo politycy siedzieli przed telewizorem podczas przerwy między debatą a głosowaniem. Jak sprawdziliśmy, politycy PO rzeczywiście głosowali.
REKLAMA
We wtorek sieć obiegło zdjęcie opublikowane przez posłankę Prawa i Sprawiedliwości Joannę Lichocką. Przedstawiało ono m.in. posłów opozycji, w tym Grzegorza Schetynę i Sławomira Nitrasa, którzy zamiast na sali sejmowej, siedzieli w kuluarach parlamentu i oglądali mecz Kolumbia – Anglia.
W tym czasie, zdaniem posłanki PiS, miała trwać debata nad odwołaniem ze stanowiska marszałka Sejmu Marka Kuchcińskiego. Opozycja proponowała, żeby jego miejsce zajęła Katarzyna Lubnauer.
Jednak według posłanki PO Agnieszki Pomaski Lichocka kłamała, bo "zdjęcie zostało wykonane w przerwie między debatą a głosowaniami" i że jest to "łatwe do sprawdzenia".
Innego zdania jest jednak Lichocka, która zauważyła, że na jednym ze zdjęć widać zegar. "Nie dajcie się nabrać na kłamstewka PO, że było to na pięć minut przed głosowaniami. Siedzieli i oglądali mecz, gdy jeszcze trwała debata, a ludzie szli na ich wezwanie demonstrować. No ale przecież mecz..." – stwierdziła na Twitterze posłanka PiS.
Rzeczywiście na jednym ze zdjęć widać zegar. Lichocka napisała, że zdjęcia były robione o 20:55, w przerwie tuż przed głosowaniem. Naszym zdaniem na zegarze na zdjęciu jest 20.45 – co ma sens, bo przecież pierwsza połowa meczu z Kolumbijczyków z Anglikami trwała 49 minut. Potem piłkarze też mieli przerwę, a na zdjęciach widać, że mecz trwa. Głosowanie odbyło się o 21:06.
A posłowie PO widoczni na zdjęciach Lichockiej na sali byli i głosowali – za odwołaniem Kuchcińskiego. Sprawdziliśmy.
Przypomnijmy, że Marek Kuchciński ostatecznie zachował stanowisko. Chwilę przed głosowaniem postawę Kuchcińskiego dobitnie ocenił przewodniczący PO Grzegorz Schetyna.
– Żeby być marszałkiem, trzeba być osobą odpowiedzialną, podmiotową. Kuchciński słucha i realizuje oczekiwania jednego człowieka – prezesa Kaczyńskiego – mówił we wtorek w Sejmie polityk PO.
