
Wielka Brytania mówi stop tym, którzy uciekają od płacenia podatków i pomagającym im w tym doradcom. Wszystko przez skandal, który wybuchł po ujawnieniu, iż zarabiający krocie gwiazdor Jimmy Carr tracił na podatki jedynie 1 proc., gdy tymczasem zwykli Brytyjczycy muszą oddawać fiskusowi ponad ćwierć swoich dochodów.
REKLAMA
Aktor komediowy Jimmy Carr praktycznie nie płacił podatku dzięki sprytnemu schematowi podatkowemu, który zaproponowała mu jedna z firm doradczych. Okazało się, że wystarczy w nieco kreatywny sposób przepuścić dochody z filmów i występów przez firmę, która następnie udzielała Carrowi nieopodatkowanych "pożyczek". Ten chytry plan, przez który brytyjski fiskus tracił 3,3 mln funtów rocznie, wymyślono w całkowicie legalnie działającym biurze doradztwa podatkowego.
Utrudnić życie podatkowym uciekinierom
Ujawnienie tak skandalicznego wobec państwa, a przede wszystkim innych podatników zachowania gwiazdora sprawiło, że na Wyspach właśnie stwierdzili, iż trzeba takim praktykom jak najszybciej zaniechać. Odpowiedzialny w rządzie za podatki minister David Gauke zapowiedział, że najlepszym sposobem na uniknięcie podobnych sytuacji w przyszłości może okazać się "zawstydzenie" firm specjalizujących się w optymalizacji podatkowej i ich klientów.
Ujawnienie tak skandalicznego wobec państwa, a przede wszystkim innych podatników zachowania gwiazdora sprawiło, że na Wyspach właśnie stwierdzili, iż trzeba takim praktykom jak najszybciej zaniechać. Odpowiedzialny w rządzie za podatki minister David Gauke zapowiedział, że najlepszym sposobem na uniknięcie podobnych sytuacji w przyszłości może okazać się "zawstydzenie" firm specjalizujących się w optymalizacji podatkowej i ich klientów.
Czytaj więcej o optymalizacji podatkowej: Czy pieniądz ma narodowość?
W Polsce, to bardzo niewielka grupa osób bardzo dużo zarabiających płaci rzeczywiście podatek według polskiej skali. Większość ma zoptymalizowane podatki w Polsce, lub korzysta ze struktur zagranicznych. CZYTAJ WIĘCEJ
Rządzący chcą uzyskać dostęp do list klientów placówek doradczych i na tej podstawie analizować budzące najwięcej wątpliwości schematy podatkowe. Klienci doradców podatkowych, którzy zbyt mocno zoptymalizowali ich zobowiązania podatkowe, otrzymają oficjalne ostrzeżenie o konsekwencjach, jakie mogą wiązać się z taką praktyką. Co gorsze dla doradców, jeżeli zostaną ukarani za stworzenie choć jednego omijającego prawo schematu podatkowego, będą musieli dostarczyć urzędnikom pełne informacje o wszystkich innych, które opracowali.
Inaczej mówiąc, narobią problemów nie tylko sobie, ale wszystkim swoim klientom. Brytyjski rząd w ten sposób chce zmusić finansistów, by przestali stosować najbardziej agresywne sposoby optymalizacji podatkowej (pozwalające płacić podatek na poziomie zalewie kilku procent), oparte na omijaniu obowiązujących na Wyspach przepisów. Jak powiedział dziennikowi "The Guardian" David Gauke, takie praktyki przede wszystkim uniemożliwiają państwu pomoc tym, którzy jej najbardziej potrzebują. - Oni niszczą zaufanie publiczne i podważają zachowanie zdecydowanej większości podatników, którzy płacą wyższe podatki, ponieważ inni cieszą się jazdą na gapę - stwierdził minister.
Bogacze ukrywają dziesiątki miliardów
Uciekający przed każdym kolejnym procentem podatku nie są jednak problemem tylko w Wielkiej Brytanii. Ze zbyt kreatywną optymalizacją podatkową walczą właściwie wszystkie kraje na świecie. Z najnowszych badań przygotowanych przez organizację Tax Justice Network wynika, że najbogatsi ludzie na świecie ukrywają dochody stanowiące równowartość rocznego PKB Japonii i Stanów Zjednoczonych razem wziętych! Według Jamesa Henry'ego, byłego głównego ekonomisty w renomowanej firmie konsultingowej McKinsey, który opracował raport The Price of Offshore Revisited, na całym świecie fiskus nie wiedział o ponad 21 mld dolarów.
Uciekający przed każdym kolejnym procentem podatku nie są jednak problemem tylko w Wielkiej Brytanii. Ze zbyt kreatywną optymalizacją podatkową walczą właściwie wszystkie kraje na świecie. Z najnowszych badań przygotowanych przez organizację Tax Justice Network wynika, że najbogatsi ludzie na świecie ukrywają dochody stanowiące równowartość rocznego PKB Japonii i Stanów Zjednoczonych razem wziętych! Według Jamesa Henry'ego, byłego głównego ekonomisty w renomowanej firmie konsultingowej McKinsey, który opracował raport The Price of Offshore Revisited, na całym świecie fiskus nie wiedział o ponad 21 mld dolarów.
Sprawdź też: Jak nie płacić podatków od dochodu? Trzeba mieć odpowiednią spółkę, rząd na to pozwala. A państwo może na tym zyskać
A dane te dotyczą jedynie okresu do roku 2010. Dodatkowo Henry w rozmowie z BBC podkreślił, że podana w jego opracowaniu kwota jest najostrożniejszą z szacowanych w trakcie badań. Jego zdaniem, w rzeczywistości bogacze mogą ukrywać nawet 32 mld dolarów. Przyznał również, że to nie przestępcy, a najlepsi fachowcy w branży im w tym pomagają. - Superbogaci przerzucają pieniądze, korzystając z pośrednictwa licznych profesjonalistów zatrudnionych w prywatnej bankowości, usługach prawnych, rachunkowych oraz w firmach doradztwa inwestycyjnego - stwierdził ekspert.

