Dziwne zmiany w prokuraturze. Aferę GetBack bada nowy zespół śledczych

Bogdan Święczkowki powołał specjalny zespół prokuratorów badających aferę GetBack. Opozycja mówi o ręcznym sterowaniu działaniami śledczych i próbie wygumkowania PiS.
Bogdan Święczkowki powołał specjalny zespół prokuratorów badających aferę GetBack. Opozycja mówi o ręcznym sterowaniu działaniami śledczych i próbie wygumkowania PiS. Fot. Franciszek Mazur/Agencja Gazeta
Trwa przedziwna roszada prokuratorów badających aferę GetBack, a opozycja nabiera coraz większych podejrzeń, że albo politycy PIS chcą wygumkować macierzystą partię z tej afery, albo Zbigniew Ziobro zbiera haki na Mateusza Morawieckiego.

To już nie jest zmiana jednego czy dwóch prokuratorów badających sprawę. To jest huragan, wręcz tsunami, które bez litości usunęło prokuratorów badających aferę GetBack ze składu specjalnego zespołu. Śledczy albo rezygnują sami, albo są odwoływani przez "górę".

Delegowani na łasce przełożonych
W maju Prokurator Krajowy Bogdan Święczkowski powołał w Prokuraturze Regionalnej w Warszawie specjalny zespół prokuratorów do prowadzenia śledztwa dotyczącego GetBack. Obecnie dochodzenie prowadzi pięciu prokuratorów. Wszyscy są delegowani do Prokuratury Regionalnej w Warszawie ze stołecznej Prokuratury Okręgowej.

O delegowaniu prokuratorów pisaliśmy już wcześniej w naTemat. To metoda udoskonalona przez Prokuratora Generalnego Zbigniewa Ziobrę, dzięki której można próbować ręcznie sterować toczącym się śledztwem. Prokuratorzy w każdej chwili mogą zostać odwołani do macierzystych jednostek. Lub też awansować, jeśli "góra" będzie z ich pracy zadowolona.


Inna koncepcja śledztwa
Jak dowiedziała się "Gazeta Wyborcza", z szefowania zespołem zrezygnowała Katarzyna Calów-Jaszewska. Prokurator miała mieć inną koncepcję śledztwa niż przełożeni i nie zgadzała się na pochopne areszty i zatrzymania. Ze składu zespołu zostały usunięte także Joanna Chojnowska i Ewa Domagalska-Szulewicz.
"Albo PiS chce wymazać swoje związki z aferą GetBack albo Prokurator Generalny zbiera kwity na Mateusza Morawieckiego" – napisał na Twitterze Marcin Kierwiński. Poseł Platformy Obywatelskiej zdaje się nie mieć żadnych wątpliwości. "W obu przypadkach chodzi o to, że afera GetBack to afera PiS" – dowodzi Kierwiński.

Afera GetBack porównywana jest do afery Amber Gold oraz do SKOK-ów i działalności finansowej instytucji w symbiozie z władzą. Kontekst finansowy i polityczny afery GetBack może być bardzo groźny dla PiS. Nic dziwnego, że partia rządząca robi wszystko, by umniejszyć wagę afery i zminimalizować straty.

źródło: "Gazeta Wyborcza"
Znajdź nas na Znajdź nas na instagramie
Trwa ładowanie komentarzy...
[b]Zapytali Szczerskiego, dlaczego Duda stał. [/b] "Zdjęcie miało pokazywać dynamikę"

Zapytali Szczerskiego, dlaczego Duda stał. "Zdjęcie miało pokazywać dynamikę"

Roman GiertychRoman Giertych

Oj, ciężko doradzić coś dobrego. Oj, ciężko. Ale trudno coś wymyślimy. A gdyby tak powiedzieć, że z Trumpem bawiliście się, kto pierwszy podpisze? Pan mu powiedział, że jest Pan mistrzem szybkiego podpisu, a on nie chciał dać wiary.