Wielki sukces w Tajlandii! Z jaskini wyciągnięto już wszystkich chłopców i ich trenera

Jak podają lokalne media, z jaskini w Tajlandii uwolniono już wszystkich chłopców i trenera, który wszedł z nimi do Tham Luang Nang Non.
Jak podają lokalne media, z jaskini w Tajlandii uwolniono już wszystkich chłopców i trenera, który wszedł z nimi do Tham Luang Nang Non. Fot. Screen z YouTube / CBC News: The National
Jak podają miejscowe media, z jaskini w Tajlandii udało się uratować wszystkich chłopców i ich trenera. Zgodnie z wcześniejszymi zapowiedziami, opiekun grupy miał opuścić jaskinię jako ostatni.

Do jaskini Tham Luang Nang Non w prowincji Chiang weszło w sumie 13 osób - trener dryużyny piłkarskiej i 12 chłopców. Wycieczka skończyła się dramatyczną akcją ratowniczą po tym, jak woda zalała część jaskini i uniemożliwiła wyjście na powierzchnię. Od niedzieli trwała akcja ratunkowa. I walka z czasem.

W każdej chwili grozi całkowite załamanie pogody, a ulewne deszcze mogą spowodować, że jakakolwiek akcja ratunkowa byłaby już po prostu niemożliwa. Tymczasem jak informują miejscowe media, udało się właśnie wyciągnąć na powierzchnię wszystkich piłkarzy i ich trenera. Ten został uratowany jako ostatni.

Piłkarze i ich trener weszli do jaskini Tham Luang Nang Non w prowincji Chiang Rai w sobotę 23 czerwca. – To była część tajskiego rytuału inicjacyjnego dla chłopców – wyjaśniał Sky News holenderski nurek Ben Reymenants. Trener i piłkarze zostali odcięci od świata przez ulewne deszcze.


Kompleks jaskiń ciągnie się przez kilka kilometrów, przejścia są wąskie, a w porze deszczowej często zalewa je woda. Dopiero w poniedziałek 2 lipca wieczorem 13-osobową grupę odnaleźli brytyjscy nurkowie. Trzy dni później w jaskini utonął nurek tajskiej marynarki, który chciał dostarczyć młodym piłkarzom butle z tlenem.

źródło: Reuters
Znajdź nas na Znajdź nas na instagramie
Trwa ładowanie komentarzy...
[b]Zapytali Szczerskiego, dlaczego Duda stał. [/b] "Zdjęcie miało pokazywać dynamikę"

Zapytali Szczerskiego, dlaczego Duda stał. "Zdjęcie miało pokazywać dynamikę"

Roman GiertychRoman Giertych

Oj, ciężko doradzić coś dobrego. Oj, ciężko. Ale trudno coś wymyślimy. A gdyby tak powiedzieć, że z Trumpem bawiliście się, kto pierwszy podpisze? Pan mu powiedział, że jest Pan mistrzem szybkiego podpisu, a on nie chciał dać wiary.