
Podróże polityków PiS po świecie "w bardzo ważnych sprawach" trwają praktycznie od początku kadencji. Co prawda, często trudno dostrzec pozytywne efekty tych wycieczek, ale publiczne pieniądze płyną na ten cel szerokim strumieniem. W podróż do USA już jakiś czas temu wybrała się też minister Beata Kempa. Jednak niewiele się o niej dowiemy, ponieważ... ją utajniono.
REKLAMA
Prawie rok temu, Beata Kempa wybrała się w służbową podróż do USA. Miała tam zajmować się niezwykle ważnymi sprawami i jej obecność podobno była niezbędna. Jednak cel podróży i jej koszty pozostają tajemnicą. Dlaczego? Beata Kempa postanowiła... utajnić informacje.
Tajemnicę rodem ze służb wywiadu chciała rozwikłać posłanka PO Joanna Augustynowska. To po jej zapytaniu, które wysłała do KPRM-u okazało się, że z informacji nici.
Pytanie o tę podróż zadała także Joanna Schmidt. W tym przypadku uzasadnienie do odmowy odpowiedzi jest jeszcze lepsze. Z pisma Beaty Kempy dowiadujemy się, że "informacje na temat wizyty Ministra – Członka Rady Ministrów do USA zostały zastrzeżone z uwagi na fakt, że ich nieuprawnione ujawnienie może mieć szkodliwy wpływ na wykonywanie zadań w zakresie obrony narodowej, polityki zagranicznej oraz bezpieczeństwa publicznego".
Nieoficjalnie mówi się, że podczas wizyty w USA, Beata Kempa... wybierała tapicerkę do nowych VIP-owskich samolotów Gulfstream G550.
Joanna Augustynowska zapowiada złożenie jeszcze jednego zapytania w tej sprawie. Jeśli nie otrzyma satysfakcjonującej odpowiedzi, zamierza skierować sprawę do prokuratury.
źródło: fakt.pl
