Zamek w Puszczy Noteckiej się rozrośnie. Są plany na park dzikich zwierząt i... lądowisko dla helikopterów

Zamek w Puszczy Noteckiej może mieć jeszcze większy rozmach.
Zamek w Puszczy Noteckiej może mieć jeszcze większy rozmach. Fot. naTemat
Okazuje się, że budowa zamku w Puszczy Noteckiej może mieć nawet większy rozmach. Właściciel gruntu w Stobnicy wnioskował o możliwość budowy przy zamku parku dzikich zwierząt, lądowiska dla śmigłowców oraz budowy drogi wodnej łączącej sztuczne jezioro z Wartą. Dzięki radnym realizacja tych pomysłów jest co raz bliższa.

Zamek w Puszczy Noteckiej wywołuje ogromne kontrowersje. Tajemnicza inwestycja przyciąga uwagę nie tylko ze względu na rozmiar (14 kondygnacji), ale przede wszystkim na lokalizację. Forteca zlokalizowana jest na sztucznej wyspie usypanej na stawie. Znajduje się na terenie chronionym w ramach programu Natura 2000.

Jak informuje "Wyborcza", uchwalone właśnie Studium Uwarunkowań i Kierunków Zagospodarowania Przestrzennego Gminy Oborniki dopuszcza, by w sąsiedztwie zamku powstał park dzikich zwierząt wraz z infrastrukturą oraz lądowisko dla śmigłowców. Do parku można by się dostać także drogą wodną od strony Warty – rzeką Kończak i utworzoną na niej drogą rekreacyjno-transportową.

Nowe studium może przyczynić się do tego, że zamek będzie jeszcze bardziej imponujący, niż pierwotnie założono. Jego wysokość z wieżą zamiast 70 m może wynieść 100 m. Samych kondygnacji byłoby wówczas 26.

Niesamowita inwestycja
Przypomnijmy, że za budową zamku stoi firma D.J.T z Poznania, którą prowadzą Dymitr i Tymoteusz Paweł Nowakowie. Według dokumentów Regionalnej Dyrekcji Ochrony Środowiska w Poznaniu budowla ma mieć 14 pięter i wieżę o wysokości 47,96 metra. W zamku ma mieszkać łącznie 107 osób, z czego 10 będzie z obsługi.
Zostanie podzielony na 46 mieszkań. Lokatorzy będą mieli do dyspozycji własną kotłownię i oczyszczalnię ścieków.


Inwestycja budzi ogromne emocje, gdy po raz pierwszy zaczęto o niej mówić w mediach 7 lipca. 3 dni później do siedziby RDOŚ w Poznaniu (przygotowali raport, w którym nie zauważono przeciwwskazań do budowy zamku) wkroczyli kontrolerzy CBA. Jednak nie była to kontrola, a prośba o konkretne dokumenty.

źródło: "Gazeta Wyborcza"
Znajdź nas na Znajdź nas na instagramie
Trwa ładowanie komentarzy...