Specjalistka od mowy ciała przeanalizowała powitanie Dudy z harcerzami. Ich miny mówią wszystko

Prezydent Duda odwiedził harcerzy z łódzkiego ZHR.
Prezydent Duda odwiedził harcerzy z łódzkiego ZHR. Fot. Krzysztof Hadrian / Agencja Gazeta
Andrzej Duda jak co roku spotkał się z harcerzami obozującymi w jednym z polskich lasów. Niektóre zdjęcia z tej wizyty stały się hitem Twittera. Specjalistka od mowy ciała przeanalizowała jedną z fotografii. Wygląda na to, że prezydent zaczyna mieć problem z wizerunkiem u przyszłych wyborców.

Prezydent Andrzej Duda lubi przypominać, że w młodości był harcerzem. Jak co roku prezydent pojechał odwiedzić jeden z leśnych obozów, uścisnąć dłonie harcerzy, pouśmiechać się, ogrzać przy ognisku. Ale tym razem spotkanie przebiegało jakby inaczej niż poprzednie.
"Zaplecione dłonie (odcięcie, zamknięta postawa), brak lub unikanie kontaktu wzrokowego (brak atencji), powitanie –ręka 'z dołu' (od niechcenia)" – zauważyła specjalistka od mowy ciała Daria Domaradzka, oglądając zdjęcia zamieszczone na portalu gazeta.pl. "Brak uśmiechu równa się brak sympatii" – dodaje Domaradzka.
Rzeczywiście – na części zdjęć widać, że harcerze unikają kontaktu wzrokowego, sprawiają wrażenie obrażonych wizytą głowy państwa. Choć trzeba przyznać, że są i takie zdjęcia, na których druhowie mają uśmiech od ucha do ucha.
Oczywiście ponure miny harcerzy wcale nie muszą mieć żadnego związku z oceną działań Andrzeja Dudy jako prezydenta. Duda odwiedził obóz łódzkiego ZHR, tej samej drużyny, którą rok temu dotknął kataklizm w Rytlu i Suszku, podczas którego zginęły dwie harcerki.

Podczas wizyty Andrzej Duda rozpalił ognisko i opowiedział gawędę. Jaką? Tego nie wiadomo, dziennikarze nie mieli dostępu do ogniska, pozwolono im jedynie zrobić kilka zdjęć. Nie było też żadnej konferencji, dziennikarze nie mogli zadawać pytań głowie państwa. Za to przed obozem stało grupa sympatyków KOD , śpiewając "płonie ognisko w lesie, prezydent bajki plecie".

źródło: gazeta.pl
Trwa ładowanie komentarzy...