
Defiladę z okazji Święta Wojska Polskiego komentował dziennikarz sportowy Przemysław Babiarz. Na Twitterze spadła na niego za to fala krytyki. W obronę wzięli go za to koledzy z TVP.
REKLAMA
Cała defilada, która przeszła, przejechała i przeleciała Wisłostradą była transmitowana przez Telewizję Polską. Przed mikrofonem zasiadł Przemysław Babiarz, żywa legenda redakcji sportowej TVP. Ale to nie wszystkim przypadło do gustu. Krytyka komentatora rozpoczęła się od wpisu Pawła Wrońskiego.
– W TVP Info defiladę wojskową komentuje Przemek Babiarz. Człowiek renesansu od tańca i różańca. W sporcie zapowie, w Opolu zaśpiewa. Podziw – napisał dziennikarz "Gazety Wyborczej".
Pod wpisem pojawiło się mnóstwo komentarzy. Do dyskusji włączyły się też Leszek Balcerowicz który nazwał Babiarza "pisowskim przyjemniaczkiem."
Dla przeciwwagi dziennikarz sportowy "GW" Radosław Nawrot odpowiedział, że "nikt poza dziennikarzami sportowymi nie jest przygotowany do komentarza na żywo przez długi czas".
W obronę komentatora TVP wziął także Krzysztof Ziemiec. – Przemek Babiarz jest erudytą i człowiekiem renesansu. Z wielką wiedzą. Znam go od lat. Od lat też komentuje w TVP takie uroczystości. Ciekawe dlaczego dopiero teraz się już nie podoba? – napisał.
I rzeczywiście, komentarz Przemysława Babiarza 15 sierpnia to nic nowego. Obchody Święta Wojska Polskiego komentuje od kilku lat. Do tej pory nie było do tego żadnych uwag.
Obserwuj nas na Instagramie. Codziennie nowe Instastory! Czytaj więcej
