
Ten atak może tylko pogorszyć i tak już bardzo napięte relacje amerykańsko-tureckie. W niedzielę wieczorem ostrzelana została ambasada USA w Ankarze. Na szczęście nikt nie został ranny. Sprawcy ataku odjechali z miejsca zdarzenia samochodem. Jak dotąd ich poszukiwania nie przyniosły efektu.
REKLAMA
Ślady po kulach
Świadkowie relacjonują, że słychać było 4 lub 5 strzałów. Na budynku ambasady są dwa ślady po kulach. Na zamieszczonych na Twitterze nagraniach widać, że strzały trafiły w okno budki strażniczej przed amerykańską placówką dyplomatyczną. "Podejrzani napastnicy uciekli podobno białym samochodem" – pisze turecki dziennikarz Abdullah Bozkurt.
Świadkowie relacjonują, że słychać było 4 lub 5 strzałów. Na budynku ambasady są dwa ślady po kulach. Na zamieszczonych na Twitterze nagraniach widać, że strzały trafiły w okno budki strażniczej przed amerykańską placówką dyplomatyczną. "Podejrzani napastnicy uciekli podobno białym samochodem" – pisze turecki dziennikarz Abdullah Bozkurt.
Samochód sprawców nie został zidentyfikowany. Policyjna obława nie dała efektu – podaje serwis Habertürk.
Atak z pewnością nie poprawi coraz trudniejszych relacji na linii Waszyngton-Ankara. Parę dni temu prezydent Donald Trump oświadczył, iż Turcja "stanowi problem od dłuższego czasu". To był komentarz w związku ze sprawą amerykańskiego pastora Andrew Brunsona. W piątek turecki sąd ponownie odrzucił wniosek o zwolnienie duchownego z aresztu domowego.
Sprawa pastora Brunsona
Ankara oskarża pastora Brunsona o szpiegostwo, wspieranie kurdyjskich separatystów i udział w udaremnionym zamachu stanu z lipca 2016 roku oraz kontakty z siatką mieszkającego w USA tureckiego kaznodziei Fethullaha Gulena, który według tureckich władz stał za nieudanym puczem wojskowym.
Ankara oskarża pastora Brunsona o szpiegostwo, wspieranie kurdyjskich separatystów i udział w udaremnionym zamachu stanu z lipca 2016 roku oraz kontakty z siatką mieszkającego w USA tureckiego kaznodziei Fethullaha Gulena, który według tureckich władz stał za nieudanym puczem wojskowym.
Dzień przed decyzją sądu minister finansów USA groził, że Waszyngton nałoży kolejne sankcje na Turcję, jeśli tamtejsze władze nie uwolnią Brunsona. Już wcześniej prezydent Trump nałożył w związku ze sprawą pastora restrykcje na Ankarę: podwoił cła na turecką stal i aluminium oraz ukarał sankcjami dwóch ministrów - sprawiedliwości Abdulhamita Gula i spraw wewnętrznych Suleymana Soylu.
Obserwuj nas na Instagramie. Codziennie nowe Instastory! Czytaj więcej
