Jest wykładowcą, chce zostać sędzią SN. Prokuratura bada, czy wystawiała oceny za pieniądze

Izabella Gil kandyduje na sędziego SN. W tym czasie prokuratura bada sprawę wystawiania ocen studentom w zamian za udział w płatnej konferencji.
Izabella Gil kandyduje na sędziego SN. W tym czasie prokuratura bada sprawę wystawiania ocen studentom w zamian za udział w płatnej konferencji. Fot. Sławomir Kaminski / Agencja Gazeta / Uniwersytet Wrocławski
Izabella Gil z Wydziału Prawa i Administracji Uniwersytetu Wrocławskiego proponowała swoim studentom wystawianie pozytywnych ocen tylko za to, że wzięli udział w płatnej konferencji naukowej organizowanej przez... Izabellę Gil. Teraz wykładowca stara się o przyjęcie w poczet sędziów Sądu Najwyższego, choć prokuratura wciąż prowadzi śledztwo w jej sprawie.

Sąd Najwyższy powinien skupiać najlepszych specjalistów prawa, którzy nie tylko mają w małym palcu prawne przepisy, ale też są kryształowo uczciwi. W końcu to oni mają decydować w najtrudniejszych sprawach, które trafiają do SN. Tyle teorii. W praktyce o kandydatach wiele można powiedzieć, ale niekoniecznie to, że są elitą.

Sprawę bada prokuratura
Dr hab. Izabella Gil z Wydziału Prawa i Administracji Uniwersytetu Wrocławskiego proponowała studentom wystawianie ocen za pieniądze. "Osoby, które zgłoszą swój bierny udział oraz uiszczą opłatę konferencyjną, otrzymają zaliczenie na ocenę 5, a jeżeli tylko zgłoszą swój udział w konferencji, to otrzymają ocenę 3 plus" – napisała w mailu do swoich studentów.
A co, jeśli jakiś student nie zdecydował się wziąć udział w konferencji? "Aby uzyskać zaliczenie, powinny przystąpić do testu na ostatnich zajęciach” – wyjaśniła bez ogródek prof. Gil. W tej sprawie toczy się postępowanie prokuratorskie, chodzi o poświadczenie nieprawdy w dokumencie - w tym wypadku dokumentami były studenckie indeksy.

Tymczasem jak informuje wrocławska "Gazeta Wyborcza", Izabella Gil postanowiła zostać sędzią Sądu Najwyższego. Nie tylko ona zresztą, także jej mąż oraz dr hab. Mirosław Sadowski z Katedry Doktryn Politycznych i Prawnych, znany z krytycznych publikacji na temat islamu i uchodźców.


Koledzy z uczelni twierdzą, że zachowanie prof. Gil jest niegodne pracownika naukowego. – Nie można bowiem uczyć młodych ludzi szacunku do prawa, a potem popierać działań, które je naruszają. Co do postawy pani prof. Gil, to ze startem warto byłoby może poczekać do zakończenia śledztwa prokuratury – tłumaczą w rozmowie z "Gazetą Wyborczą".

Nie tylko skok na sądy
Wielu specjalistów twierdzi, że Prawo i Sprawiedliwość chce przejąć Sąd Najwyższy zmieniając część jego obecnego składu na sędziów "lojalnych” wobec władzy. Rządzący będą dążyli do powołania dublerów w SN tak samo, jak to zrobili w Trybunale Konstytucyjnym.

Wbrew pozorom nie chodzi jednak tylko o skok na sądownictwo. Przy okazji PiS chce osiągnąć kilka ważnych celów politycznych, które utrwalą i zabezpieczą jego władzę. To SN będzie zatwierdzał ważność przyszłych wyborów, a przejęcie SN oznacza przejęcie kontroli nad Trybunałem Stanu.

źródło: "Gazeta Wyborcza"
Znajdź nas na Znajdź nas na instagramie
Trwa ładowanie komentarzy...